piątek, 23 listopada 2012



No i proste.
Lubię poznawać nowych ludzi, fajnych ludzi. Ogólnie fajnie jest, cieszę się, że tak jest i liczę, że będzie jeszcze lepiej. hepi :D

poniedziałek, 19 listopada 2012

Bardzo pozytywnie, dawno tak nie było :) chyba robię źle, ale mimo wszystko cieszę się, że chodzę non stop z uśmiechem na swojej mordzie :D więc może nie jest to na tyle złe... lubię taki stan, pomimo, że nie jest idealnie. Nigdy nie jest.
Jestem melancholijką, o tak. Poznałam dziś siebie :)

środa, 14 listopada 2012

Nie ma co się wracać do przeszłości pamięcią, trzeba dbać o teraźniejszość, żeby satysfakcjonowała. Dziś pół pozytywnie - pół nie, ale mniejsza z tym czymś niepozytywnym. Sama nie wiem czego chcę, ale jak na razie nie narzekam. Tylko co dalej robić? mam tysiące myśli, a jedna jest sprzeczna z drugą.

wtorek, 13 listopada 2012

Jestem wykończona. Albo to taki dzień albo się nie wyspałam albo za dużo myślę i to zżera mi tyle energii. Bo po raz kolejny wyobrażam sobie z zbyt wiele, oczekuję też zbyt wiele, a rzeczywistość po prostu przytłacza, bo zawsze kiedy chcę, żeby było tak jak ja chcę to nigdy tak nie jest. Do dupy :( chcę za bardzo. Tak, jestem głupia. Cudownie byłoby wrócić się do piątku. Przynajmniej tyle dobrze, że istnieją wspomnienia.

niedziela, 11 listopada 2012


Proste :)
Nie lubię niedziel takich jak te. Za tydzień niezła sobota się szykuje. Powrót tych beznadziejnych myśli, po prostu no nie, a już było tak dobrze. Ciężki wybór pomiędzy spokojnym życiem poukładanej grzecznej dziewczyny z sumieniem, a odrobiną szaleństwa zimnej dziewczyny bez serca i sumienia. Czy zniszczy ją stara miłość "w jedną stronę", która ma swoje skutki do dziś i prawdopodobnie będzie jeszcze miała przez dłuższy czas czy poniesie się czemuś nowemu? Najlepiej zostawić to wszystko, bo to wszystko nie ma sensu. Trzeba się za siebie wziąć, a reszta przyjdzie z czasem...sama.

piątek, 9 listopada 2012

O jejku, jaki świetny był ten dzień... i generalnie wciąż jest :) już dawno nie było takiego dnia, w którym nie było minuty, żebym się nie uśmiechała. Jest siła :) po prostu uwielbiam i marzę, żeby każdy dzień tak wyglądał, a przynajmniej miał takie efekty. Jest super i w końcu nie muszę udawać, kiedy to mówię;) jestem nienormalna :)

sobota, 3 listopada 2012

Chyba co rano powinno mi to towarzyszyć. Inaczej cały czas będę tkwić w tym smutku i złości. Nie wierzę, że obrazki na bestach/kwejku będą wpływały na moje życie ;O


nadzieja umiera ostatnia
:(


piątek, 2 listopada 2012

"Nie wiem, dlaczego to robię.
Pewnie dlatego, że to wciąż siedzi w mojej głowie"
i to mój błąd, moja wina... smoke, cziba, cziba.
JEST OK :)

czwartek, 1 listopada 2012