poniedziałek, 31 października 2011

DUBSTEP DZI*KO !! nie ogarniam xD ale jest fajnie. To ten.. idę ogarnąć polski i chemię, a później napis na drzwi "uczę się jak żyć - nie przeszkadzać/ do not enter" czy jakoś tak, motywacja +100 xD coś czuję, że jutro nie będę ogarniać na 100%.. już dziś było lekkie zamulanie, ale jutro.. cholera.. 9 lat ! potrzebuję jakiegoś dobrego polepszacza.. to goodbye komputer na cały jutrzejszy dzień - muszę się od-uzależnić. Potrzebuję zdjęć! z Nowakiem się nie będę widziała przez dobre kolejne 2 lata pewnie -.- krowa z niej..straszna. Michał - odpada, Patrycja - odpada. I pozostaje kto.. mój kochanek - kuzyn i kuzynka. Jutro.. może. Czyli, że tak.. z Tomkiem się widzę w.. środę, dobra. A sobota? taaa. I znowu ktoś mi przypomniał te durne słowa: "to pieprzona iluzja, gówniana fatamorgana" i co mam o tym sądzić? żyjmy teraźniejszością, po co zamartwiać się na zapas, nie?
Jeszcze nigdy tak nie rozmawiałam z mamą jak wczoraj. Ale w sensie pozytywnym.. o Tomku, o Tomciu.. tak inaczej ii.. szok. 9 latek.. ja się pytam dlaczego do cholery ten świat jest taki nie sprawiedliwy? dlaczego Bóg nie daje szansy na nowe życie, nowe istnienie? Co złego zrobiliśmy, że tak nas pokarał? Przecież.. nienawidzę Go za to, każdego dnia będę się męczyć z tą myślą, że mogło być zupełnie inaczej..lepiej,a nigdy nie będzie. Dobijające i to strasznie. Chciałabym, żeby było inaczej. Co do innej sprawy: nie ma co patrzeć w przeszłość, a jeśli się już patrzy to nie ma się czym przejmować..

niedziela, 30 października 2011

No to co? kocham te nasze rozmowy przez skype, uwielbiam to jak mnie wkurza tymi tekstami, które nie mówi poważnie, a tylko dlatego, żeby mnie wkurzyć, uwielbiam na Niego patrzeć, słuchać Jego głosu, brakowało mi tego, bardzo. To jest jedna z niewielu osób, z którymi bardziej wolę rozmawiać niż pisać. Yyy.. Czyli rozumiem, że jutro spontan? nie wiem czy jedziemy czy nie i spoko :D w sumie.. lubię to xD nic nie jest zaplanowane na ostatni guzik, a jeśli nie wypali to nie będzie takiego dużego rozczarowania. Dobra, lecę się kąpać i później coś zjeść i do jutra..
Lubię tak sobie wyjść po 22 z domu, w bluzce na ramiączkach, legginsach i chodzić.. lubię, gdy jest tak ciemno i nie boję się, że zza rogu zaatakuje mnie jakieś zombie czy duch.( xD ) To jest taki stan nieprzejmowania się byle czym, a zamartwiania się czymś innym, powiedzmy, że czymś poważniejszym. To były bardzo dziwne dwa dni i nie wiem co mam o nich myśleć. Ale co.. naprawiłam dźwięk, usunęło mi się to cholerne archiwum, z jednej strony to chyba dobrze, bo gdyby kiedyś znowu mnie natchnęło na przeczytanie go, i znowu miałabym przeżywać to tak jak przedwczoraj to się cieszę, że tak się stało. Ale z drugiej strony mam sentyment do starych wiadomości, no cóż. Się trochę pozmieniało. Muszę się nauczyć żyć, bo na razie nie potrafię i wynikają z tego nieprzyjemne myśli, sytuacje. Jest dziwnie, obojętnie, bezuczuciowo.. tak to jest, kiedy karmi się człowieka kłamstwem. A wczoraj tak sobie dość długo nie spałam, z resztą tak samo jak przedwczoraj, z tym, że dziś oszukałam czas, bo wstając o godzinie 10 okazało się, że jest tak na prawdę 9. I tak mi się ten czas dzisiaj dłuży. Wczoraj ogarniałam chemię, jeszcze tylko ogarnąć polski i lajt, amisięniechce. Teraz - rodzinka.pl i w końcu szczery uśmiech od ponad 3 dni.

piątek, 28 października 2011

Moja kolejna zasada życiowa: nigdy, ale to nigdy nie czytaj archiwum na gadu z Tomkiem sprzed roku? półtorej roku? NIGDY! Nawet muzyka nie pomaga, a tylko nie potrzebnie się smucę ii.. cholera! Źle się czuję przez to, wiedziałam, że długo się nie nacieszę dzisiejszym dniem. Wieczór - i zamuła, zawsze.. to czytam dalej co tam ciekawego pisaliśmy :|
+ i nie wytrzymałam ;( nie mogę już dłużej tego czytać, ale.. cholera! nie lubię tych smutnych łez..szczerze? beznadziejnie się czuję i zwątpiłam ewidentnie we wszystko. Jeśli chce się być szczęśliwym nie należy patrzeć w przeszłość, ja popatrzyłam i.. właśnie. Kurwa! 4 dni wolnego, szczerze mi się nie chce siedzieć w domu. Czechowice? jak najchętniej <3
a w tym roku nie ^^ i się z tego bardzo cieszę. Dziękuję Tomkowi, bo to wszystko jest głownie dzięki niemu. To, że nie jestem smutna, a przynajmniej nie z byle powodu. Uwielbiam się śmiać z Nim, dzięki niemu, przytulać Go... kocham. Nigdy nie przypuszczałam, że to się wszystko tak potoczy, nie wyobrażałam sobie nawet w połowie tego, co jest teraz. Czy żałuję? Żałowałabym, gdyby ominęły by nie te wszystkie chwile szczęścia i radości z Nim. I chociaż było przeogromnie wiele chwil smutku, bólu i płaczu oraz to, że straciłam przez to przyjaciółkę, zyskałam też wiele innych rzeczy. Ogólnie cieszę się, że Go mam i jest jak jest, bo zawsze mogło to wyglądać gorzej. I pierdolę to co mówią o nas ;] bitcheees! Żeby poniedziałek z Nim się udał, może jeszcze do tego Ola z Mts-em, może..a teraz kolacja, music i napierdzielamy na kompie do nocy xD

środa, 26 października 2011

Właściwie to się powinnam cieszyć, bo nie ma źle..zaraz pójdę sobie zrobić mój ulubiony kisiel, a w sumie to NASZ ulubiony kisiel, bo cytrynowy jest najlepszy i dlatego mam 5 tych paczek, czy torebek czy jak to się tam nazywa. Ale cholera z drugiej strony coś we mnie cierpi. Dusza? nie wiem, w każdym bądź razie jest do ból niefizyczny i nie mam pojęcia jak go uleczyć. Mam tyle ambicji, pomysłów, planów, marzeń.. a nie wiem od czego zacząć, co robić, jak robić i czy to co chcę robić jest dobre? Jak zwykle tysiąc pytań, zero odpowiedzi. Po pierwsze chce żyć inaczej, mieć ojca, z którym mogłabym porozmawiać o wszystkim i o niczym. Po drugie, żeby Tomuś żył, miał teraz 9lat, chodził do szkoły, kłócił się ze mną, bił mnie a ja jego, chcę mu mówić jak bardzo jest nieznośnym bratem, ale w sercu tak cholernie Go kochać, że nie oddałabym Go za żadne pieniądze świata. Chcę żyć w dostatku, chodzić na lekcję tańca, mieć na to czas i czerpać z tego ogromną radość. Robić coś więcej niż się tylko uczyć, czy spędzać czas przed komputerem. Chodzić na siłownię albo regularnie biegać przez jakiś czas. Chcę być dobrym człowiekiem, wiedzieć jak iść, co robić, by niczego nie żałować, albo chociaż niewielu rzeczy żałować. Czy to aż tak wiele? Czy moje marzenia są jedynie tylko po to, żeby o nich tylko mówić? Co robić, żeby było chociaż w połowie tak jak ja chcę? Kolejny wieczór nad tym wszystkim myślę i płaczę. Chcę się przytulić, żeby chociaż przez chwilę zapomnieć o tym, poczuć się bezpiecznie, poczuć, że mogę mieć wszystko. "CHCĘ", a tak na prawdę pozostaje mi tylko łóżko, mp4 i chusteczki. Za dużo chcę, za mało robię, yhy, wiem, wiem.

wtorek, 25 października 2011

Nie.. nigdy więcej nie jem żadnego deseru o 23 wieczorem ! to jest jak samobójstwo -.- ale ja to jestem ta mądra i się wzięłam za takie rzeczy, chociaż wcale mi się nie chciało tego jeść, no nic. Kurdee.. coś mu jest i ja nie wiem co.. znowu ma jakieś problemy, cholera ! trochę ogarnąć matmę i historię, pod prysznic i zapiekanka na kolację ^^ zawsze to mogłam jeździć z Panem Bargielem na mac'a :D no, ale tak jakoś wyszło, że nie :D szzzkurde. Dlaczego my nie możemy grać jak chłopcy?! nam jest wstyd, im jest wstyd, że nie mają kogo na zawody zabrać i wszyscy zadowoleni.. Dobra, nic mi się nie chce, cholera.

sobota, 22 października 2011

Jaaaacie, kocham Go. Żadnego zamartwiania się, rozmyślania o przeszłości, cieszmy się teraźniejszością, amen. Jest coraz lepiej i coraz bardziej się cieszę. Szczerze bym chciała, żeby to był On, pewnie się tysiąc razy rozczaruję, ale chyba mogę określić to jako moje marzenie. Muzyka, "Tomuś ^^", dobranoc.

piątek, 21 października 2011

O jaaacie. Parę piosenek, a tyle wspomnień ^^ znowu wspominam, a nie powinnam, nie mogę noo, kurde. Jeszcze pod prysznic, umyć włosy i do jutra. Jutro? hahahahaha. skompromituję się i tyle, ale ważne, że ocena będzie :D a przy okazji najem się trochę wstydu z dwóch powodów, kurrr. I to jest jeden z powodów, przez który jestem smutna i raczej mi nie przejdzie szybko, choćby nie wiem co. Heh.. tak sobie siedzę, słucham sobie mp4, aż tu nagle głos Tomka :D i mi się tak jakoś od razu trochę lepiej zrobiło. Ok, znikam stąd. + poza tym to nie ogarniam Go ;/

środa, 19 października 2011

Właściwie to jest dobrze♥ a właściwie to nie.. chyba za dużo dziś poruszyliśmy moich rodzinnych spraw, znowu zrobiło mi się tak samo smutno jak wtedy, kiedy się o tym dowiedziałam, cholera strasznie mnie to boli.. nie mogę nie płakać. Za dużo dziś rozmyślałam, nie mogę tak, bo złe rzeczy się z tego dzieją. Ok, rozumiem, że nie może być idealnie, ale kurwa bez przesady, tak ? -.- na szczęście jest ona.. muzyka. Najlepszy polepszacz na świecie♥

niedziela, 16 października 2011

I co? Jedna wiadomość i tak zjebany humor. Zlałabym na to, ale nie potrafię..jest coś o czym mi nie chce powiedzieć, hee.. można by powiedzieć, że norma -.- Kurva ! Czasami brak mi racjonalnego wytłumaczenia na to co bym chciała mu powiedzieć. Czasami wolałabym, żeby mi w ogóle nie zależało, robić swoje i nie przejmować się tym czy robię wbrew jego woli czy nie, ale wydaje mi się, że za bardzo mi na nim zależy, za długo to wszystko trwa, żeby tak nagle w sumie bez przyczyny (taa "w sumie") sobie to odpuścić. Cholera.. wątpie we wszystko, idę się zabić czy tam coś -.- a tak na prawdę idę jeść kolację i włączam mp4, bo zaraz nie ujebię !
Po różańcu, mam już 4 - fuck yeah! xD i już się zaczęło "kurwa, ale piździ" love it :D te nasze pomysły są mądre i kocham je xD się nam ubzdurało, że musimy coś tam sobie ujędrnić *hahahahahahahaha* xD no i cel mamy, jesteśmy w trakcie realizacji.. wieczorem będziemy bardziej<3 efektu na razie żadnego nie ma, ale będzie, musi być :D będę jeszcze kiedyś.

sobota, 15 października 2011

I właściwie nie mam się już czym przejmować. Jeden sms i głowa spokojna :) kurdee.. nie lubię, gdy piszę sms-a, wysyłam go, a tak na prawdę nie da się go wysłać, bo już nie mam kasy -.- trzeba mamę przebłagać o doładowanie czy coś. Kuzyni byli i było fajnie :* a mama mnie generalnie zaczyna denerwować -.- no, a jutro czeka mnie nauka..super. Idę.. jeszcze muzyki posłuchać i spaaać.
aaa! szczerze? jest źle. Cholera..teraz każda niedziela będzie dla mnie męczarnią, zamartwianiem się, nie pokojem -,- kurrrrde mać !! Nie da się zmienić człowieka, ale cholera noo.. nie potrafię tak pewnych rzeczy olać, zapomnieć. Kurwa no ! Przynajmniej tyle, że się z nim dzisiaj chociaż na chwilę widziałam.. Nie, wcale nie jestem wkurwiona, wcale nie jest tak, że pamiętam każde słowo i biorę je sobie na poważnie. I nie jest tak, że przesadzam, że jestem dziwna.. zależy mi cholernie i dlatego tak jest. Co mam powiedzieć? Że jest mi przykro? Bądź co bądź, ale w pewnych sprawach się nie żartuje.. nie ze mną -.- "robisz tyle na ile pozwala Ci Twoje sumienie" a przemyślenia na temat tego cytatu zachowam dla siebie. Po przeczytaniu ostatnio takiego pytania "Czy masz tajemnice, o których wiesz tylko ty?" czy jakoś tak to było.. zastanowiłam się i faktycznie.. może nie jest ich aż tak bardzo dużo, ale więcej niż jedną mam, normalnie w szoku byłam, bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam, a tu jednak. Fajnie, że w końcu są pogodzeni.. matko, dziękuję Bogu, że w końcu się udało ! I aż płakać mi się chce ze szczęścia.. bo znowu jest tak jak było równe 10 lat temu, różni się tylko to, że eM urósł :* Ja już nie wspominam, bo złe się dzieją rzeczy jak to robię. Chcę się do cholery już niczym nie przejmować, nie martwić się, nie być zazdrosna, żyć szczęśliwa od rana do rana, 7 dni w tygodniu, przez 365 dni w roku, ale życie.. idę się napić..czegoś.. frugo.. na przykład... zielone..mocno <3
Taa.. wstałam po 6, żeby iść do kościoła -.- i od 9 sprzątam, ale nic.. później wybywam na chwilę. Noo.. dobra, generalnie mam w dupie takie zachowanie, żadnej łaski nikomu nie robię. Jebać to. Będzie ON i będzie ONA i będzie fajnie :D :* Ostatnio za często wspominam czasy dzieciństwa, w ogóle ostatnio za często wspominam i za często rozmyślam.. ale to przez tą pogodę. Muzyka, odkurzacz, a raczej ten wąż od odkurzacza i tak jakby mnie na tańczenie ochota naszła xD jestem dziwna -,- ok, idę dokończyć sprzątanie.

piątek, 14 października 2011

hym. Szybko minęło wszystko, przedstawienie, otrzęsiny. Teraz dom, a zaraz może do Bielska. Ogólnie to jestem zakochana i jestem bardzo zadowolona ^^ żyje mi się lepiej, kiedy uświadomiłam sobie, że nigdy nie będzie idealnie, zawsze musi być coś nie tak. Cieszę się, że dzisiejszy dzień był zdecydowanie lepszy od wczorajszego. I to właściwie dzięki jednej osobie i nie wiem jakbym się zachowywała i w jakim bym była humorze, gdyby nie on.. szczerze mówiąc wątpie, żebym była taka szczęśliwa. Może czasami nie jest tak jak być powinno, ale głównie jest wspaniale, że mogę kochać i być kochana. Czekam na wakacje z Nim i koniec♥

czwartek, 13 października 2011

Dobra.. inaczej miał wyglądać ten wpis, ale powiedzmy, że się już uspokoiłam. Co nie znaczy, że słowa "dupozarywacz" i "dupozapierdalacz" nie są aktualne -.- Siedzę sobie przed komputerem, przeglądam kwejka, jestem na facebooku, jem 'kiśla' ^^ i mam na sobie polar od Tomka, chociaż wcale nie jest mi zimno..dobrze. Ogólnie to dzień jak najbardziej zrąbany, 13-ty szkoda tylko, że czwartek. Ale lajtowo, jutro sfera :* w sobotę kuzyni, czyli sprzątanie od rana, a w niedzielę chciałabym się zobaczyć z Tomkiem, chociaż pewnie jak zawsze się nie uda, bo albo pogoda będzie beznadziejna, albo nie będzie miał czasu, albo inne. Jebać to. Dziś zlewam prawie na wszystko. Jeszcze jak sobie pomyślę o kartkówce z chemii to mnie coś bierze !! Było miło na chwilę, znowu górę wzięły rozmyślania.. ostatnio zbyt często, fuck. No i chyba nie będę nic planowała, jak już coś to na następny dzień, bo później mogłabym się nieźle rozczarować. A i tak za dużo sobie wyobrażałam, w ogóle.. aaaa! idę coś zjeść, "spać", czyli oglądać tv, słuchać muzyki i myśleć o tym wszystkim zjebanym. Nie może być chociaż raz tak idealnie, na zawsze, szczęśliwie, na pewno?

wtorek, 11 października 2011

Nie ma źle, jest dobrze. Dziś bym prawie zaspała, drugi raz w tym roku, ale udało mi się, ledwo co zdążyłam, ale zdążyłam. Pierwszy różaniec zaliczony - fuck yeah. Ale myślałam, że w połowie wyjdę z Kościoła, bo chyba zapomniałam rano tabletki i tak jakby lekko mi świat kręcił, ale dałam radę ^^ żeby iść na nogach, do szkoły, 4 km.. matko -.- ale to tylko ja tak potrafię. Jem czekoladę, no a później Tomek komentuje, że gruba jestem xD "brzuchol" i te sprawy :* cieszę się, że Go.. mam? albo inaczej.. że jest przy mnie. Idę, a zasnę pewnie jak zawsze o 24.

niedziela, 9 października 2011

Czyli, że nie ma mnie dziś na kompie ( uczę się ). Różaniec, do Sosenki i luz. Mogłam jechać do Wiednia dziś, teraz, już.. ale miejsc już w aucie nie było ;/ no cóż.

sobota, 8 października 2011

Pracuję nad sobą, nad wyglądem. Kiedyś będę ładniejsza, obiecuję. W poniedziałek po buty, a może i po telefon, oby. Pokazałam mamie ubrania, więc może po niedzieli na większe zakupy. Skończyłam pisać święta na projekt, teraz jeszcze zadanie i luz. Jutro się będę uczyć. Jest dobrze, jak zawsze, gdy jestem szczęśliwa..dzięki Niemu :* mogę chyba stwierdzić, że to nie jest tylko zauroczenie, Kocham Go bardzo <3
+ jeśli horoskop mówił prawdę to.. jacie *.* będę najszczęśliwszą osobą na świecie. Ja jednak wierzę, że to prawda ^^

piątek, 7 października 2011

Nawet nie wiesz jak bardzo potrafisz mi poprawić humor Kochanie <3 cieszę się, że jest taka osoba, której mogę powiedzieć szczere "kocham Cię", a jeszcze bardziej cieszę się, że mogę to "kocham Cię" usłyszeć od tej osoby - czyli, że jest pięknie, wspaniale i wgl. ^^ na razie. Może jutro udałoby się zobaczyć, oby. Tylko jakoś tak, gdy poszłam jeść kolację zniknął z gadu i nic nie jest ustalone ;/ będzie trzeba tylko posprzątać pokój i będzie można pójść, albo pojechać gdzieś. Ja chcę do Bielska.. ubrania, zakupy, z Nim.. hoh xD mp4 - Linkin Park, My Chemical Romance i Małpa, czyli wszystko co mi w muzyce do szczęścia jest potrzebne.. tak jakby ; ) chcę już ten cholerny dźwięk na tym komputerze! bo nie wytrzymam dłużej -.- żeby nie zapomnieć wkleję rzeczy, które mam zamiar kupić a i tak pewnie nie kupię -.- cóż :D ale mamie trzeba pokazać xD
http://allegro.pl/6w8028-jesienny-plaszczyk-na-guziki-japan-style-i1847810151.html
http://allegro.pl/q-191-sweter-miki-szary-japan-style-setry-i1842533659.html
http://allegro.pl/japan-style-uu-narzutka-sweter-trendy-super-jesien-i1854313831.html
a w ogóle dzisiejsze lekcje były w miarę lajtowe, jak nigdy w piątek. Polski z Kluską to istna porażka.. nie ogarniam dzisiejszej lekcji i cudem nie zostałam przepytana z kalendarza, dzięki Łaciokowi <3 a poza tym: jak dla mnie niektóre osoby mogły by nie być i nigdy mi się to nie zmieni. Ja chcę do cholery mój nowy telefon ! już tak blisko było i dupa.. ale błagam, proszę, ale "czasu nie ma", poczekam..byle nie długo. Z tą baterią mnie coś trafi zaraz -.- ok, lecę, może zacznę już dzisiaj coś sprzątać, żeby jutro mieć mniej.

środa, 5 października 2011

Czyli, że najzajebistsza dyskoteka ever xDD serio<3 muzyka, ludzie.. to nic, że pierwszaki, my - trzecioklasiści daliśmy ognia i czad. I to nic, że miałam czasami takie chwile, kiedy myślałam, że mnie coś w środku zaraz rozpierdoli, to nic. Jprdl.. męska toaleta i wszystko jasne xD czegoś takiego jeszcze nigdy nie przeżyłam i wcale nie było tak, że mi się to nie podobało ^^ Kocham Go:* i te Jego i moje "mądre" pomysły xD Szkoda, że tak szybko to wszystko minęło. A w drodze powrotnej niechciana i dość nieszczera rozmowa. Nie to, żeby coś, ale mam swoją rację i wolę się sama na własnej skórze o tym przekonać niż żałować tego co zrobiłam lub nie zrobiłam i tyle. Jebać. I mi się przypomniały czasy Szlachty :* czasy wakacji, podłogi, koców i innych ciekawych przedmiotów. A szczególnie tych ludzi. Ja chcę to powtórzyć, teraz, choćby w ten weekend. Ale coś czuję, że trzeba będzie czekać dopiero na wakacje :( a może nie.. "a plebs niech się idzie jebać, a my.. no wiadomo co" xD jest Tomek, jest Szlacha i więcej mi do szczęścia nic nie jest potrzebne..noo tak jakby :D

wtorek, 4 października 2011

Barney jest moim Bogiem<3 tzn. od dawna go za takiego uważam, ale teraz to już w ogóle xd http://www.youtube.com/watch?v=7gqYAuFvtXM&feature=player_embedded   A poza tym, wróćmy do rzeczywistości.. Tomek, tutaj się nic nie zmienia, ja kocham Jego, on podobno mnie też i jestem szczęśliwa ^^ jutro CHYBA dyskoteka, więc może być dobrze, yhyy moje wizje nie znają granic, ale nieważne. Za dużo słodyczy w ostatnim czasie i dziwnie się zachowuję, a poza tym przytyłam kilogram :O wiedziałam, że gdy zacznę chodzić do szkoły, będę więcej ważyć i tak też się stało.. zaprzestaję jeść słodkie rzeczy. Chciałabym coś w końcu zrobić z moją cerą, bo.. właśnie. Nie może tak być. A włosy będą kolejną rzeczą, z którymi muszę coś zrobić. Czyli, że pracujemy nad sobą. Powiedzmy, że już mam płaszcz i buty. Powiedzmy także, że coś się skomplikowało i na razie o telefonie mogę pomarzyć, a miało być tak pięknie. Taa jutro dyskoteka, a co ja ubiorę? standard. Czyli nie idę, bo nie mam ubrań. Powiedzmy, że się uczyłam z religii i powiedzmy, że umiem. Jutro się będę w szkole douczać.

poniedziałek, 3 października 2011

Ołkej.. zaraz idę się pouczyć na wos i angielski, ale najpierw tutaj. Wspaniały dzień<3 wspanialszy od soboty, bo spędziłam większą część dzisiejszego czasu z Tomkiem. Uwielbiam kiedy mogę się śmiać.. przy nim, przytulić się do Niego, pocałować, mówić mu, że Go kocham itp.  Nawet, kiedy się ze mnie nabija.. uwielbiam, a ja śmieję się sama z siebie -.- nie zamieniłabym Go na nikogo innego. Nie chcę, żeby się to kiedykolwiek kończyło..naprawdę. Ale pewnie przyjdzie taki czas, kiedy powie mi ostatni raz "cześć" i tyle się będę z Nim widziała, oby nie. Kocham tego głupka, najbardziej na świecie♥  i tyle !

niedziela, 2 października 2011

Czasami mam ochotę się rozpłakać - tak bez przyczyny, albo na przykład kogoś w twarz uderzyć, tak ot po prostu. Nie lubię, gdy coś co mi się podoba, sprawiało mi przyjemność się kończy, a niestety tak też się stało. Wszyscy teraz w związkach, szczęśliwi, zakochani.. tylko ja tkwię w czymś, co nie wiadomo czym jest, niestałe coś, co ja nazywam miłością, lecz miłość chyba nie na tym się opiera. Było dobrze, ba! wspaniale było. A teraz, bez zaufania już nic nie jest takie samo. Człowiek jest głupi, że ufa. Ale nie przypuszczałam nawet, że On może być taki. Ufam, czy nie.. nie przestałam Go kochać i nie zamierzam przestawać. Nie zmienię go, a co będzie dalej to kwestia losu jak i jego. "Się wkurwiłam się" !

 +21:09
Oo.. przynajmniej ktoś mi dziś ten humor poprawił, po tym jednym co mi go zepsuł. "A w dupie Cię maaaam ! " z akcentem na "u" xd jeszcze przepisać recenzję i lajt. Jutro? 9 godzin męczarni, mp4 -i nic innego. Organizuję Wielkiego Focha -.-
Wszystko jest w porządku jak na razie. Idę się trochę pouczyć na jutro i luz. I znowu tęsknie za Nim, za dużo osób na tym świecie nazywa się Tomasz. Zobaczymy jak będzie wyglądać dyskoteka, już się nie mogę doczekać -.- lubię jak ludzie mówią do mnie "Maja" ;) zdecydowanie lepiej się czuje wtedy, milej mi i wgl. :D jeżeli wypali to co ma wypalić, będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :D ehe, ubrania<3 chcę już do szkoły, bo w domu się tylko nudzę i czas mi wolno leci. Chyba, że są takie dni jak wczoraj ^^
No tak.. wpierdzielam słodycze, a później nie zjem obiadu i kolacji -.- piszę recenzję, szok. Czyli, że ściąga.pl bryk.pl i zadane.pl - d-z-i-ę-k-u-j-ę ! Tak się zastanawiam kto jeszcze przegląda mojego bloga.. wczoraj, kiedy ostatni raz tutaj wchodziłam było 191 wejść, a dziś już 198. No cóż.. fajnie i niefajnie. Mam głupie sny, wręcz pojebane :O a ja będę miała wkrótce telefon nowy, chyba na umowę i będę miała co miesiąc 2tys. sms-ów do Orange i 200 do wszystkich sieci, czyli, że i tak nie mam z kim pisać, więc na .uja mi to..chyba, że... "huehue" xD się zobaczy. Jeśli Tomek napisze do mnie dziś tylko i wyłącznie dlatego, żebym mu pomogła w napisaniu recenzji to się.. zdenerwuję. Lubię pomagać innym, zwłaszcza jemu, ale to jest nic innego jak wykorzystywanie (mnie), a On tą technikę dopracował do perfekcji -.- dobra, idę pisać. A od jutra w życie wprowadzam swój nowy plan. Jesień - zmieniamy się, na lepsze, korzystniejsze - oby. Żadnych depresji itp. :D a ja już mam wybrane ubrania i tylko czekam na kaskę.

sobota, 1 października 2011

Noo..tęsknie za Nim, nie ma co. Tak teraz, gdy był dostępny na gadu to właśnie..zatęskniłam. Chciałabym z nim kiedyś tak szczerze porozmawiać. Tylko nie w szkole..i nie teraz, w najbliższym czasie, czyli może za miesiąc może za dwa miesiące a może dopiero za pół roku, ale kiedyś na pewno. Oo.. kocham MCR. Jak mnie głowa cholernie boli.. w piątek myślałam, że mi ją rozwali -.- dziś mniej, dużo mniej, ale też.. dziękuję, że jest muzyka.
SOBOTA<3 Wstałam dziś o 12:30 i ledwo co zjadłam śniadanie, przyjechał kuzyn i już wiedziałam, że to będzie cudowny dzień. Był rajd samochodowy i wgl. było miło bardzo :D a gdy już było ciemno to spacer po Czechowicach był jak najbardziej wskazany. "Oh jak ja kocham to miejsce" :D a dziś, gdy tak sobie leżałam w łóżku, trochę sobie sprawy poukładałam i doszłam do pewnego wniosku. Nie wiem czy to dobre, czy jak, ale innego wyjścia nie znalazłam jak na razie. Ehh.. na szczęście jest muzyka i Kociak :* xD