Napisałabym jakąś dobrą rokminę na temat tego durnego świata i ludzi, ale mi się nie chce. W głowie mam wystarczający kłębek myśli. KIEDY WSZYSTKO CIĘ WKUR!WIA NA MAX.
Utraciły słowa dawną moc, uczę się od nowa
dzień i noc ;>
czwartek, 21 lutego 2013
Nie widzę w niczym sensu, wszystko jest sztuczne, nie prawdziwe, te uśmiechy, tylko po to, żeby uniknąć kłótni, a i tak Cię zjadą za plecami. Po co to? CZASAMI WĄTPIĘ W TEN CAŁY ŚWIAT, CZASAMI WĄTPIĘ W SIEBIE, WĄTPIĘ W NAS. "Nas", których oczywiście nie ma i nigdy nie będzie. MIŁOŚCI NIE MA DZIŚ. Nie ma nic. Chciałabym się obudzić w dobrym życiu, bo to w którym obecnie trwam jest nie dla mnie. Może Inverness? Kiedyś napewno. Tak, dół dalej trzyma. Popłaczemy przy muzyce? tak. Czasem trzeba. Jutro pizza, później znowu pójdę biegać, to pomaga rozgonić wszystkie te durne i nie potrzebne myśli. Tylko to.
środa, 20 lutego 2013
Jaki zmuł, dół dzisiaj, wczoraj...noszkurw. Łaj? Po prostu źle i dziwnie. Zmułowe tracki i wszystko na dziś. Serio nie mam ochoty na nic. Trza się zająć sobą, więc ogarniamy dupę.
sobota, 16 lutego 2013
Trzeci dzień siedzenia w domu. Dziadkowie moi drodzy - odpowiada wam to? ;> -.- wieczorem idę pobiegać, bo nie wytrzymam. To nic, że zdechnę po paru metrach :D generalnie mam dość tego co się dzieje tutaj, chcę wyjechać, błagam. Zmęczona tym syfem part. 28285.
Ogólnie wrzuciłabym tu całą płytę Cywila, bo całą się jaram, ale wybiorę tylko jedną. Druga doba tylko z Galerią Treści Niechcianych. NARA.
"Tu niebo jest limitem, ale przeszkodą są ludzie"
czwartek, 14 lutego 2013
Dziś "jest taki dzień .uja, wbijam w ten dzień .uja". To nie przez to, że co roku spędzam ten dzień sama. Po prostu to jest tak komercyjne "święto" skopiowane z USA, że nie rozumiem celu obchodzenia go. Jak się ma osobę, którą się kocha to się jej to okazuje cały rok, a nie tego jednego dnia, piehdolonego 14tego lutego! Ale miliony zakochanych i tak wyjdą na wspólną kolację, do kina lub do innych miejsc, do których zwykle nie chodzą, a później się i tak będą ruchać-.- Ludzie to głupie istoty. Ja dziś zajmuje się sobą. Cichych dni ciąg dalszy. Takie tam niedojrzałe wkuhwienie na cały świat.
Cała płyta kosmos :)
"OD ZAWSZE BYŁEM TYPEM Z TRUDNYM CHARAKTEREM I DO DZIŚ W TEJ KWESTII RACZEJ NIE ZMIENIŁO SIĘ ZBYT WIELE"
środa, 13 lutego 2013
Z punktu widzenia dziewczyny: w Realu podoba mi się Casillas (który dziś nie gra - ok) z punktu widzenia fanki: *ebać tych pedałków :) glory, glory Man United :D A moim skromnym marzeniem jest oglądanie Ligi Mistrzów z moim chłopakiem, popijając piwko zagryzając toną niezdrowego żarcia. Taki mały sweet dream :) może kiedyś się uda. Szczerze wątpie. Albo nie, obejrzeć mecz na żywo, dobra opcja. Przerwa się skończyła, oglądamy dalej.
niedziela, 10 lutego 2013
Dobre rozpoczęcie weekendu i ferii :) nawet śniadanko się dziś dobrze przyjęło :D no i zapowiadają się wspaniałe 2 tygodnie z dobrymi wixami. A swoją drogą zbieram sianko na koncerty part. 54478, czyli okej. Co nie damy rady, jak damy. Czekamy na kwiecień ludzie :)
niedziela, 3 lutego 2013
"a po prostu czasem chce odejść jakieś 300 mil stąd
licząc że tam wszystkie wady tego świata znikną"
serwus! pjona! w uju mam, pozdrawiam.