sobota, 29 grudnia 2012

Wczoraj, siedząc przed tv zauważyłam, że po tych wszystkich świątecznych ciastach, ciasteczkach, sałatkach mam już spore sadełko :D jaka wizja. Ale to nic, dalej na śniadanie wpieprzam resztki sernika ;> przydałoby się dziś albo jutro coś ogarnąć do szkoły, a tak mi się cholernie nie chce. Lece dokończyć tekst, bo od świąt go piszę, a ciągle nie mam czasu go napisać. Wenowo.

Pozytywnie:


piątek, 28 grudnia 2012

Jaka zmuła dzisiaj-.- najgorzej. Chcę teraz tylko tego sylwestra, żeby jakoś w dobry sposób zakończyć ten rok i zacząć lepiej nowy. Żadnych postanowień, żadnych oczekiwań, nic. W chuju mam, siemanko.

"Więc wypijmy za ten świat który nie chce nas teraz
Za ten bit, za ten rap co opętał nas nieraz"

niedziela, 23 grudnia 2012

Dobrze jest się wylegiwać do 13 :) Żwirek z kuzynem ledwo co pojechali, zaraz jakieś śniadanko i szykuje się cały dzień nic nie robienia. Gdyby nie zapach świątecznego barszczyku, tych wszystkich ciast, grzybów, sałatek i mandarynek nie wiedziałabym, że jutro jest Wigilia. Zupełnie tych świąt nie czuje -.-


"A ja nie chciałbym tak po prostu, po prostu przeminąć" ^^
fajne to :)



czwartek, 20 grudnia 2012

Propozycja od Pezeta na dzisiejszy dzień przed końcem świata :D



a ja tylko muszę napisać wypracowanie z pp i pouczyć się na poprawę sprawdzianu, chyba, że to oleję i zdam po świętach.
Wciąż jeszcze nie dociera do mnie wizja dnia 2.01.2013 ;/ najgorzej. A za miesiąc już dowodzik. Założę się, że przez pierwsze dni będę się nim jarać.

środa, 19 grudnia 2012


"Zrywam ze smutkiem, by przywitać lepsze czasy,
ale wcześniej piję za to, by na nich już teraz osiadł kurz"

oj tak...pokładam wszystkie swoje nadzieje, na to, że 2013 będzie lepszym rokiem pod wieloma względami, jednak to tylko głupie nadzieje, które przyćmiewają tą moją szarą i nudną rzeczywistość. Bo żeby sięgnąć po marzenia trzeba ruszyć dupsko, a ja jak zwykle to olewam. Dlatego moje życie jest takie nudne. Nara


wtorek, 18 grudnia 2012

 Bisz rozjebał konkretnie znowu, mistrzowsko.


ale zajawkowe 10 minut bragga też dobre ;)



a w piątek...właśnie... piątek zapowiada się dobry :)




poniedziałek, 17 grudnia 2012

'Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty ' czyli Smarki Smark na głośnikach i dobre wspominki, że pojawia się uśmiech na twarzy, huhu :D a tu nieco inny track, wiadomo czemu wrzucam :)


Chwilami coraz poważniej zastanawiam się nad wyjazdem z tego kraju-.- ale niestety są tu pewne rzeczy, które dla niektórych są błahostki, ale mnie akurat tutaj trzymają.


niedziela, 16 grudnia 2012

Kolejna hazardowa sobota, w dobrym towarzystwie i gdzie w tle leciał dobry rap. Po prostu bajka. Nie wierzę tylko, że musiałam być tak wcześnie w domu, z czego i tak gdybym była godzinę później to nic by się nie stało-.-  Ale miejmy nadzieję Panowie, że takich kolejnych sobót będzie znacznie więcej i więcej ;* bo je strasznie lubię.




środa, 12 grudnia 2012

12.12.12 taki dzień i przesiedzieć go w domu... będzie co wspominać-.- dobrze jest być osłabionym przez fajną panią lekarkę. Nic nie umiem na jutro, bo kułam na durną piątkową fizykę. Czuję się fatalnie + jeszcze ta Szkocja, przez nią mam takie straszne i zarazem durne sny. NIECH CZAS STANIE NA MINUTĘ, GDY JEST OKEJ. Dziś nie było ani trochę okej, kończ się dniu. A ja dziś zostaję przy Pezecie...


niedziela, 9 grudnia 2012

Bardzo dobra sobota była! Panowie roboty by się chwycili, a nie w Monopoly grali :D później nieco hazardowo i tak do 23 z groszami zleciało. Za tydzień powtórka - mi odpowiada :) dobrze się dzieje. Kiedyś jeszcze trzeba odwiedzić Empik i zrobić świąteczne zakupy. Nie wiem czy jest coś na jutro, ale wiem, że muszę się zacząć uczyć na piątkowy spr z fizyki O.o
22 dni do popijawy, a 19 do koncerciwa :)

"To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm,
mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić "

piątek, 7 grudnia 2012

24 dni i zapowiadamy zgony. Jednak wcześniej, czyli za 21 dni piękny koncercik, w pięknym Rude Boy'u. Chciało by się :) Niech wszystko się uda, a będę dobrze wspominać końcówkę tego roku. Przemyślenia, rozważania, decyzje...tonę w tym wszystkim.

wtorek, 4 grudnia 2012


głupie serce :) a już sobie z tym radziłam. Ale to wszystko jest mało ważne. Taki problem to nie problem.
Czuję, że w przyszłym roku wiele się wydarzy i to już zaraz na początku. Chyba się cieszę, bo w końcu będzie się coś działo. A na razie jest jak jest, no cóż. 

Wszystko ok, tylko to "FIND someone".

niedziela, 2 grudnia 2012

To wczoraj było fajnie. Cześć, jestem Eulalia :D Przydałoby się pouczyć z fizyki na jutro, ale jakoś nie mam czasu i chęci, no cóż. Od jakiś kilkunastu dni mam takie jaranie się Biszem i Miuoshem, że konam. Ich muzyka rozkłada mnie w całości. Dziś pełen luz, chillout. Ogarniemy.
30 dni <3