środa, 29 lutego 2012

Odzywam się - źle. Nie odzywam się - też źle. Chciałabym żyć dobrze. "Myśli plątanina, wyścig po złote runo. Znalazłem szczęście i je zgubiłem - trudno" tak jakby. Ale sama też cudów nie narobię -.- Czyżby zamiana ról? urocze, mogę już rzygać? -.- z resztą.. pieprzyć. Niech no tylko przyjdzie wiosna.. i wiadomo, plenerki i tym podobne. To smutne, ale potrzebuję kogoś i czuję potrzebę bycia potrzebnej drugiej osobie. Męczy mnie już to. Moja kochana chemia mnie czeka.
/"Mam już dosyć tej ciszy
   Jeszcze wczoraj myślałem, że
   tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie chce"




wtorek, 28 lutego 2012

Dziś Marcinek, którego nie widziałam już chyba pół roku :D żelek ciąg dalszy. Ryczeć mi się chce - to chwilowe, przejdzie mi. Nie lubię, kiedy dzielę się na dwie różne osoby. Raz kogoś lubię, a raz wszystko co robi mnie wkurza lekko mówiąc. Raz tak, a raz inaczej. 'Dziołcha' ogarnij się ! -.- faza na Skrillexa ? yep. Od piątku wielkie odliczanie.. i wybywam z tej szkoły raz na zawsze -.- chcę nowych ludzi i wszystko inne. Mało ambitne notki no cóż, zbieram siły na studia dziennikarskie czy coś ;p mniejsza. I znowu nie tak zrobiłam jak sobie obiecałam, pieprzona słaba wola.
/Chciałbym śnić, umieć żyć rzadko pić zgodnie z planem,
który sam sobie kiedyś naszkicowałem.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Wczoraj całkiem spoko, nawet bym powiedziała "spoczko" :D wpierdzielam żelki i zamulam jea. Chociaż bardziej mnie zmuła trzymała w szkole-.- muzyka działa cuda <3 Alchemik po raz drugi? <ok> potrzebuję teraz jakiejś arcy- porady/ rady i takie tam, bo się gubię. A jutro dwie godziny piłki nożnej <3 będzie mi tego brakować. Fuck it all, nie uczę się dziś. Słucham muzyki i się wyłączam.
/ 'Nie wiem na czym stoję
będąc gdzieś na uboczu
zmęczona ciągłym czekaniem.'

<3

niedziela, 26 lutego 2012

sobota, 25 lutego 2012

Nie wyspałam się, nic nowego. Grand prix, że szkoda gadać :D Przynajmniej tyle co sobie z Martyną porozmawiałam. Ogólnie jakoś tak myślałam, że ten dzień będzie tak jak zazwyczaj- nijaki, a tu nie. Czuje radość w środku - to good, very good :D tak na teraz:
/"Przestań człowieku, odrzuć te myśli chore, podnieś głowę, okoliczności są wyjątkowe."

piątek, 24 lutego 2012

No cóż. Szkoła to przybijające miejsce, jeszcze kiedy mało co się układa, jebać. Jest piątek!Piąteczek!Piątunio!<3 Czyli, że miasto wieczorem jest całkiem spoko. Chłopaki jakieś tam też :D A później takie tam przygarnięcie Przygłupa:* i taki tam malutki b. :D like it. Sobota, szkoła, że niby grand prix ? to sobie pograłam. Muzyko, mój przyjacielu, mój mężu.. kocham CIĘ :D  + Ciągle faza na HuczuHucza.
/'You know that I could use somebody'



czwartek, 23 lutego 2012

Jacie. Jestem niemądra. Nie lubię mówić czego tak na prawdę nie mam na myśli, ale pasuje do sytuacji ii.. później jest mi smutno, że to powiedziałam. Tak się właśnie dziś czuję. Chcę, żeby było wreszcie normalnie. Wiedzieć czego naprawdę chcę, nie podlegać innym, robić swoje, taa. Długa droga przede mną. Czasami mam takie chwile, kiedy tak bardzo tęsknie za tym co było między nami, na przykład teraz tak mam. Yh, mózgu opanuj jakoś to serce :| nie ogarniam nic. Chcę umieć żyć. Grr -.-
/"Każdy by chciał czasem żeby było inaczej,
 Cofnąć się w czasie pozmieniać bo teraz w duszy płacze"

środa, 22 lutego 2012

Jutro w miarę lajtowy dzień, oprócz angielskiego i tępego sprawdzianu. Znowu jestem przybita, tak po prostu, bez powodu, chyba. Zobaczymy co przez weekend się uda a co nie. Muszę się ogarnąć, bo popadnę w coś czego nie chcę. Ale nie mam motywacji, żeby przestać. Miłości się nie szuka, nie szukam, ale potrzebuję jej. Zawsze to łatwiej jest i w ogóle no. Fuck. Nie, nie narzekam.
/"ja pierdole, czemu mi to robisz, kiedy kocham cię ?
  przez ciebie będę pić, alkohol wykończy mnie" <3

poezja ;O






wtorek, 21 lutego 2012

Co za ogólny brak chęci na pozywtywne myślenie i inne takie tam. .ujowy dzień, tydzień, wszystko. Pytania z religii - całkiem spoko, kalendarz z polskiego - jeszcze kuwa lepiej. Ja chcę już weekend, bo nie wiadomo co się przez weekend wydarzyć może. Poza tym to .|. idę na silesię, będę "czy-dzy" i 'spoczi', kuwa xdd no cóż :D ponawiam pytanie "po co żyć?" -.- żebym to ja przyjaciół miała i miłość i wspaniałą szczęśliwą rodzinę to spoko. Nie mam przyjaciół, miłości, rodzinę mam, nie mam pracy, żeby być niezależna itd. itp. Ja chcę dzikie imprezy co to się mają w lipcu i sierpniu szykować :D Przynajmniej tyle chcę teraz od tego życia. "Może to złe, ale później dasz mi pokutę"
/Każdy by chciał czasem żeby było inaczej,
Cofnąć się w czasie pozmieniać bo teraz w duszy płacze

poniedziałek, 20 lutego 2012

Wiem, to jeszcze nie uzależnienie, ale to było jednym z powodów, które pomogły mi się ogarnąć i myśleć pozytywnie, zapomnieć o tym syfie. Najchętniej przepiłabym cały ten tydzień -.- smutek, wkur*ienie i .|. wie co jeszcze. A teraz wpierdzielam chińszczyznę i wgl. spadam, bo nie mogę dłużej. Szkoła ma wychowywać, a nie dołować i powodować coś a'la depresje. Później się dziwią, że 90% uczniów piło chociaż raz w życiu alkohol. Witamy w świecie nastolatków, "wielkich" problemów i ogarnianiu tego całego pier*lnika.

niedziela, 19 lutego 2012

Dziwna niedziela, dziwne sny, chcę tańczyć, pobawiłabym się tak ostro ;> teraz czeka mnie wspaniała geografia, łuuh. A może przyjedzie Ktoś po południu ^^ byłoby miło. To czekam. Wtorek lodowisko - fuck and yeah ! <3 To nic, że ostatni raz łyżwy na nogach miałam 3 lata temu :D fuuu. mam plan, zobaczymy czy wyjdzie. Pewnie jak zwykle nie -.-
/ "Yeah hava, I need some vodka, pina coladas, cause I can't dance to save my life" :D


+ a poza tym... 'myśl pozytywnie co by się nie działo'

sobota, 18 lutego 2012

Takie tam rozmyślenia, taka tam złość, takie tam wielkie nic.
/ "Co było, nie zniknie nie przeminie z wiatrem,
Zakotwiczyło w sercu stało się teatrem,
Teatrem wspomnień, których nie da się zapomnieć,
Musiałbyś pustkę w sobie straszną mieć,
No sam powiedz, dlaczego gdy jest dobrze szybko przychodzi
dobra koniec"

piątek, 17 lutego 2012

Skrótem: szkoła - masakra? tłusty czwartek nie był tak tłusty, a moje dzisiejsze jedzenie mnie przerosło :D i nic nie przytyłam - hell yeah. Dzisiejsze kino - hym. nieważne. Generalnie w domu to ja wiem wszystko najlepiej, jaka to ja asertywna nie jestem i jakiego to ja planu nie mam, a jak przychodzi co do czego too... właśnie. No cóż. Kurde no, zmęczona jestem strasznie. Jutro śpię do 15 <3 i znowu mam takie schizy, że czuję zapach tej osoby no. Ale to miłe :) nic więcej, żadnych ekscesów -.-
/a tak poza tym, to wcale nie jest ok
nie jest ok, cześć

wtorek, 14 lutego 2012

Walentyntki i to całe pie*lenie o nich, można się porzygać -.- nie, żebym nie lubiła tego święta, ja go po prostu nienawidzę ^^ na szczęście w czwartek jest ważniejszy dzień, czyli jemy(wybrałam kulturalniejszą wersję :D) i nie tyjemy. Teraz jabłko i randka z chemią.
/"Zrozumiałam, że nie warto uganiać się za tym co jak dym ulotne jest"

niedziela, 12 lutego 2012

Nie mogę no, trochę się źle czuję po wczorajszym, ale do jutra mi przejdzie. I, że niby jak ja mam normalnie funkcjonować jak ma się takich debili:* za znajomych? xD ale było kulturalnie ^^
+ nie mam siły się ogarnąć, a trzeba się szykować do szkoły, jutro pierwszy dzień po feriach, czyli wszyscy "radośni" i "pełni życia". A wtorek.. ugh! dobra to ten, lecę. Uśmiechałabym się, ale nawet na to nie mam siły :D
/sprzedałam dusze diabłu, cyrograf już pożółkł.

sobota, 11 lutego 2012

No ogólnie to lipa - fakt. Nie mam jak dojechać do południowych, co za pieprzona komunikacja miejska -.- muszę się jeszcze ogarnąć, a mi się nie chce. Nawet nie wiem czy iść i "epicko" zakończyć te ferie, przypominając sobie zeszły weekend, który był mękką ;O
yeb -Wilki ;) usłyszałam ostatnio w radio i cały czas mi po głowie chodzi... "na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać"
/moje dni widzą nieźle problem w tym że wąsko

piątek, 10 lutego 2012

Tak jak mówiłam od 15 mnie w domu nie było, przeszłam dziś ponad 6km w tym mrozie, mam nadzieję, że się nie rozchoruję czy coś. Okej, od jutra mnie nie ma, wracam.. w niedzielę? yhym. a później szara, smutna rzeczywistość - szkoła -.- fuuuuuj! to może skoro tak rozpoczęliśmy ferie to chyba przydałoby się je również dobrze zakończyć? ;> ema.

czwartek, 9 lutego 2012

Generalnie to pociesza mnie tylko to, że jutro mnie nie będzie w domu przez pół dnia, a może i pojadę do południowych w sobotę <oczywiście się uczyć> jakże by inaczej :D a co wyjdzie po to już nie moja wina ^^ Czemu nie jest mi tak wesoło jak było? chyba dlatego, że chcę czegoś, a nie wiem jak się za to zabrać. W myślach każdy mój ruch jest odważny, gorzej to wychodzi w rzeczywistości. Skomplikowane. Ale chyba trzeba będzie zaryzykować, fuck. I pomyśleć, że ta cała fascynacja rozpoczęła się po tym jednym "głupim" śnie. Jestem nie mądra, wiem, ale marzenia są dla każdego. Bredze. Przejdzie mi. Robię zadanie z polskiego, są ferie a ja się takimi głupotami zajmuje. Liczę na to, że w końcu jutro się uśmiechnę, bo już od kilku dni zmuła mnie trzyma. Byleby don't give a fuck, yeah. Nie mam ochoty na uśmiech i _uj -.- nie chcę iść do szkoły i widzieć te twarze, których nie chcę widzieć, czyli wszystkie, ave.
/ wyciągnij wnioski z tamtych dni, nim zdążysz je skreślić.



wtorek, 7 lutego 2012

Wstałam jakieś 10 minut temu :D moje sny to jakieś kompletne nie porozumienie ;O idę jeść i ogarnąć dużo rzeczy. Jeszcze tylko 5 dni..
+ coś ok. 22.
nie mogę przestać myśleć o tym śnie, o tych dwóch osobach, o tym co się tam działo, oj. Robię tą tzw. płachtę, słucham muzyki i jeb - tańczę :D ja chcę dyskotekę, czy coś. Jeśli nie jutro to w czwartek wybywam z domu na koniec ferii.. no to się na...uczymy :D chociaż przemyślimy to, bo ostatnio to była jakaś katastrofa :D a może jakaś domóweczka? ;>
"one shot, two shot, three shot, four,
take the bottle to the hand and one fucking more" <3


a tym się jaram od pierwszego usłyszenia *.* strasznie to uwielbiam :D



/Pozostań konsekwentny, decyzję podejmując,
te niewłaściwe notorycznie życie komplikują.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Mówiłam, że ten dzień będzie wspaniały i taki też był. Owszem, czasami bywam aspołeczna, ale generalnie uwielbiam przebywać w towarzystwie ludzi, szczególnie, których nie znam i mam szansę poznać. Nie rozumiem tych tzw. samotników. Czułabym ogromną pustkę jeśli nie mogłabym z kimś porozmawiać, gdzieś wyjść itp. Jakoś wstałam o tej 6, spałam 3 godziny - szał -.- ale się wyspałam. Bus, dworzec PKP kierunek Pszczyna i ta wspaniała tam hala ;O i ludzie, dużo ludzi, 90% stanowiących tam osób to byli mężczyźni w wieku 17-20 rocznikowo. Lubię mężczyzn xD w dodatku usportowieni, kurde rozmarzyłam się :D poznałam parę dziewczyn, niektóre już znałam wcześniej. Coś niecoś poznałam niejakiego Kartmana zwanego też Płaskim, który jest moim senseiem jeśli chodzi o ręczną ;O Nie nudziłam się, było na co patrzeć xD
ave.
/"Czasem nie ma happy endów, a żyć z tym trzeba"




co sobie przypomniałam, dziś jak przyjechałam do domu, coś tam sobie gotowałam i w radiu usłyszałam to:
no więc hymm.. to ten, fajnie, tralalala, bęc.

niedziela, 5 lutego 2012

Jeśli jutro pojadę do Pszczyny to pewnie nie wejdę na komputer, chociaż może wejdę, ale wolałabym nie. Fuuck. Nie wiem co się teraz dzieje, ale to jest złe. Moje myśli nie dają mi spokoju. Chciałam się skupić na książce, a byłam w zupełnie innym miejscu. Wyobrażałam sobie to co się już nigdy nie wydarzy. Cholera, a może okłamuję sama siebie mówiąc, że teraz jest mi lepiej i że sobie radzę? Chcę się uwolnić od tych myśli albo wierzyć, że będzie tak jak myślałam. Mamy jeszcze 7 dni wolnego, a nuż napisze ii.. właśnie.. i będzie tak jak to sobie wyobrażałam jakieś pare minut temu. Koniec zamuł, tak? Ale musiałam to napisać, teraz mi lepiej..na sercu. Muszę jeszcze ogarnąć łazienkę i do wyra, bo jutro czeka mnie pobudka o godzinie 6 rano, pięknie <3 -.-
spadamcześć.
/Pozostań konsekwentny, decyzję podejmując,
te niewłaściwe notorycznie życie komplikują.

Godzina druga i mnie nie ma. Jeszcze tylko tydzień ferii - całkiem nie spoko :| Pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu nie mogłam dnia wytrzymać bez pewnej osoby, a tu już tydzień, a będą łącznie dwa. Trudno, nie płaczę, nie jest mi nawet smutno - fuck yea ! :D Jutro Pszczyna welcome, czyli czuję, że i ten tydzień się dobrze zacznie :D muszę ogarnąć swój mózg - serio.
/"Na sercu kamień, z ust cisza
i znów sie nie znamy i mijamy wśród pytań."



nie no jeeeeeb! ;O


+ jak tam jest ziiiiimno ;O przecież mi palce prawie, że zamarzły, a byłam tam tylko 1,5 godziny, ale dobry jest taki spacer. Now all I need is hot KAKAO <3 bo jak narazie brak jakiegokolwiek 36,6 obok :D

sobota, 4 lutego 2012

Nudzę się strasznie, chce mi się tańczyć, rozsadza mnie od środka no :D idę sprzątać, a później się zobaczy co i jak. Utrzymuję się w postanowieniu już tydzień - well done ;>
+ idę czytać, bo śnieg -.-
ave.
/Nie zawsze żyję dobrze, bo żyję chwilą.





++
Skończyłam czytać Alchemika, teraz biorę się za drugą lekturę. Jutro spacer, miło, w końcu pogadamy normalnie. Boję się tylko, że będzie taki mróz, że mi łzy zamarzną na policzkach - bo bez tego się napewno nie obejdzie. To nic. Mój wróg - głód mnie woła to idę :D poza tym tego jak się czuję nie da się opisać ; )
/ "Więc pij za wolność i wyjście na prostą, osobno,
 Bo razem nam się zjebał światopogląd"




piątek, 3 lutego 2012

Generalnie to przydałoby się ogarnąć i iść do biblioteki. Jest stanowczo za zimno, a chciałam jechać na lodowisko. Liczę na przyszły tydzień.
Jaram się tą piosenką nieustannie już 3 lata <3
/ Zimna wódka na ogrzanie naszych serc? /
'Przecież nie będę płakać, bo los jest zbyt dumny'




haha, nie wierzę normalnie :D :* to się uśmiałam :D

K
12:15:12
pamiętasz to mała ? :*:*
12:15:14
http://besty.pl/576004

maja
12:16:02
hahahahahaha, nie wierzę ;*
12:16:07
przecie to był nasz hit xD
K12:16:15
wiadomka:*:*
maja
12:16:24
lublu ciebia men <3 :*:*
K
12:16:33
pa rusku? ja tieba tyż :*:*:*
maja
12:17:02
pa rusku, bo tam za oknem przecie pa ruskie mrozy są Matełke :*
K
12:17:12
spoczko, Dusiełke:*:* 


+ [22:50]
postanawiam jeszcze bardziej przedłużyć ten post. W sumie jest dobrze, a chyba nie potrzebnie się denerwuję, bo przecież to już przeszłość. Ale jak to zobaczyłam [LINK] to jakieś tam wspomnienie się samo włączyło. Poza tym git ludzie są. Nie wszyscy, ale poniektórzy owszem. Muzyka, kakao, czyli to z czego się nabijają, ale w tak chłodne dni to jest przecież zaje.biste <3 nie ma co robić, Ci fajni z gg już poszli. Jeszcze tylko tydzień ;O don't giving fuck!
/myśli giną, odeszło to, co było rutyną

czwartek, 2 lutego 2012

Ziiiiimno. Aż siedzę w rękawiczkach i wpierdzielam gorący kisiel malinowy :D Lubię tak oglądać film do 1:30 w nocy i wstać sobie przed drugą popołudniu :D tak prawie na obiad. Teraz nudy..miałam się wziąć za ogarnięcie czegoś do szkoły, ale stwierdziłam, że za późno wstałam i jakoś tak się już nie opłaca :D nie wierzę, że się trzymam w postanowieniu, nie no git :D
/Jeśli mówisz o mnie źle bądź pewny, że Cię pie*ole!

środa, 1 lutego 2012

To ten.. pierwszy dzień lutego, nie? 5 godzin w Bielsku :D spoko, spoko. bluzka i gacie kupione <3 jeszcze tylko el pasko i el bransoletko ^^ pięknie zaczął się ten miesiąc, ale nie jaram się tak mocno, bo się mogę jeszcze rozczarować. Jutro miał być Bronów i lalalala, ale spędzę ten dzień z książkami, a piątek.. no, a piątek to Ligota. Ja chcę na Miliardowice kurde :D
/Nikt nie może cofnąć się w czasie i napisać nowego początku,
ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie.