Co za ogólny brak chęci na pozywtywne myślenie i inne takie tam. .ujowy dzień, tydzień, wszystko. Pytania z religii - całkiem spoko, kalendarz z polskiego - jeszcze kuwa lepiej. Ja chcę już weekend, bo nie wiadomo co się przez weekend wydarzyć może. Poza tym to .|. idę na silesię, będę "czy-dzy" i 'spoczi', kuwa xdd no cóż :D ponawiam pytanie "po co żyć?" -.- żebym to ja przyjaciół miała i miłość i wspaniałą szczęśliwą rodzinę to spoko. Nie mam przyjaciół, miłości, rodzinę mam, nie mam pracy, żeby być niezależna itd. itp. Ja chcę dzikie imprezy co to się mają w lipcu i sierpniu szykować :D Przynajmniej tyle chcę teraz od tego życia. "Może to złe, ale później dasz mi pokutę"
/Każdy by chciał czasem żeby było inaczej,
Cofnąć się w czasie pozmieniać bo teraz w duszy płacze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz