poniedziałek, 20 lutego 2012

Wiem, to jeszcze nie uzależnienie, ale to było jednym z powodów, które pomogły mi się ogarnąć i myśleć pozytywnie, zapomnieć o tym syfie. Najchętniej przepiłabym cały ten tydzień -.- smutek, wkur*ienie i .|. wie co jeszcze. A teraz wpierdzielam chińszczyznę i wgl. spadam, bo nie mogę dłużej. Szkoła ma wychowywać, a nie dołować i powodować coś a'la depresje. Później się dziwią, że 90% uczniów piło chociaż raz w życiu alkohol. Witamy w świecie nastolatków, "wielkich" problemów i ogarnianiu tego całego pier*lnika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz