wtorek, 30 kwietnia 2013
sobota, 27 kwietnia 2013
niedziela, 21 kwietnia 2013
Wczoraj "P.S. Kocham Cię". Nie wiem co mnie natchnęło, żeby obejrzeć coś miłosnego, romantycznego i wgl. Oprócz "Pamiętnika" nie chciałam oglądać niczego takiego, do wczoraj. Może uznałam, że i tak już nie będzie lepiej, więc można się zdołować bardziej. Ale i tak nic nie przebije mojego "Pamiętnika" i miliona łez podczas oglądania go od początku do samego końca. Chcę w końcu zacząć żyć! A do środy muszę zastanowić się czy chcę iść na Miuosha czy nie. NARA
sobota, 20 kwietnia 2013
Emocje już opadły, ale w czasie koncertu przewyższały wszystko. Teraz mam depresję po koncertową. Co mogłam zrobić, a czego nie zrobiłam i że mi mało i chcę więcej. Jak dobrze pójdzie to w ten piątek zobaczę i posłucham Miuosha. Jestem w 50% przekonana, żeby iść, więc nie wiem nooo. Narazie deprecha milion, więc trzeba odbić myślami gdzieś indziej. Podobał mi się wczorajszy klimat, chcę tak częściej :)
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Piątek koncerciwo, plis :) mimo wszystko dużo teraz się dzieje na plus. Takie tam wesołe życie na odmianę HEHE. To ta wiosna. Ciemno jak w d......., dziś nie biegam. Prysznic raz, pp raz. I do jutra. A w środę Auschwitz. Ok. Szkoda tylko, że u mamy nie jest tak kolorowo. A wyglądało to wszystko tak dobrze i tak ładnie...polaczki.
piątek, 5 kwietnia 2013
A więc "To tylko seks". Pierwsza połowa - świetna, od razu pomyślałam, że to będzie mój drugi najulubieńszy film, ale druga połowa wszystko zepsuła. Za dużo emocji, miłości i naciąganych sytuacji i typowy happy end. Dno. Ale do połowy ten film zawsze obejrzę. Teraz jakiś kryminał i czekanie na jakieś informacje od ludzi. Cholera.
Subskrybuj:
Posty (Atom)