Emocje już opadły, ale w czasie koncertu przewyższały wszystko. Teraz mam depresję po koncertową. Co mogłam zrobić, a czego nie zrobiłam i że mi mało i chcę więcej. Jak dobrze pójdzie to w ten piątek zobaczę i posłucham Miuosha. Jestem w 50% przekonana, żeby iść, więc nie wiem nooo. Narazie deprecha milion, więc trzeba odbić myślami gdzieś indziej. Podobał mi się wczorajszy klimat, chcę tak częściej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz