piątek, 25 maja 2012

Jutro..czujesz to? :) czyli będzie zabawa. Niedzielę wolałabym ominąć, kurfa..wiem jak to będzie wyglądać, będzie replay sprzed dwóch lat, ja to wiem, a teraz moje serce tego nie wytrzyma, .uj wie dlaczego, ale jestem przekonana o tym. Chcę na lotnisko, please. Tam jest taki klimat. W sumie to nawet muzyka nie pomaga. Jeśli po tygodniu wciąż będzie tak samo, to się załamię. *ebać medycynę!-.-

czwartek, 24 maja 2012

Nie lubię lekarzy, bo przekazują złe wiadomości. Albo nie są pewni, że to zła wiadomość, ale i tak wiadomo, że jednak tak jest. No to czekamy jeszcze tydzień, a jeśli nie to...fuck. Muzyka i te sprawy.

aha.

Jednak lekarz. To idę. W sumie to wolałabym być chora i nie jechać. Padam. W dupie mam to wszystko. W sobotę wszystko się odreaguje. Soboto, chodź już wreszcie. Rzygam tym wszystkim.

środa, 23 maja 2012

Chyba jak się denerwuję to leje mi się krew z nosa, szuper. Stan emocjonalny oceniam na średni. Jedynie pozytywnie nastrajająca jest pogoda.. A dziś znów nowe słuchawki, gdybym tak zliczyła tą całą kasę to uzbierałoby się na te zarąbiste nauszne :D idę sprzątać na sobotę :D

wtorek, 22 maja 2012

"Wtedy żałuję, że to życie jest tylko jedno. Dni wciąż biegną, my żyjemy w piekle "
tyle w temacie. Nie żeby dół, lipa trochę. Soboto, Ty będziesz najlepszą rzeczą w ciągu najbliższych dni i miesięcy :)
Pogoda? na lajcie. Humor? nie koniecznie. Powinnam się cieszyć, jeszcze tylko 4 dni trzeba czekać na UCZTĘ :* za dużo myślę, źle się dzieje, kiedy tak jest. Muuuusic. Padam ;<

niedziela, 20 maja 2012

Przerąbany poniedziałek, z resztą jak cały tydzień. Czekam na sobotę, że o kurfa! <3 "dziwki, koks, tajski boks!!! " xd 6 dni ^^ beznadziejne 6 dni, po których nastąpi wspaniały jeden dzień trwający 48 h :D uczta :*

środa, 16 maja 2012

Dziwnie. Bardzo dziwnie. Nie wiem czy to wina tego, że jestem chora czy dlatego, że się wieloma rzeczami przejmuję/denerwuję, ale czuję się źle. Widocznie tak źle, że mama zasugerowała pójście do lekarza - tsa. Banalnie to brzmi, ale przydałby się reset. Kolejny dowód, że moje życie to przypadek i nie wiem co ja tu robię - poważnie.

sobota, 12 maja 2012

G R U B S O N <3 koncert - zajebioza! :D energia wchu.. ^^ później małe densy w "Pomarańczy" :D "chyba zostanę dresiem" ^^ czyli fajnie, że dziś pogoda się zrobiła, kiedy ja nie jestem przygotowana. DAFUQ! A jutro mnie już tak późno nie puszczą, bo szkoła, blablabla. Chociaż zobaczymy co się da z tym zrobić. Po wczorajszym boli mnie tylko szyja, ręka.. chcę więcej. Cieszyn za tydzień jest nasz, czyli witaj ponownie Panie Tomku ; ) "ja pamiętam jakby to było wczoraj boy, zróbmy to jeszcze raz, bym tego nie zapomniał". Co jest pewne - nigdy tego nie zapomnę. Wspaniały wieczór.

wtorek, 8 maja 2012

Każdy lubi czuć się wyjątkowo, więc nie chodź ciągle wkurzony, bo nie wiesz "o co mi znowu chodzi?". Chciałabym kogoś takiego przy kim czułabym się wyjątkowo. Nie no koniec, dobrze, że są przyjaciele ; ) muzyka - dzięki Ci. Poza tym wszystkim to czekam na te dni, w których biorę haust powietrza i krzyczę: "chwilo proszę bądź wieczna!". A najbliższy taki czeka nas w piątek <3 czyli, że Gie.eR.U.Be.eS.O.eN ^^

niedziela, 6 maja 2012

Jest jedna osoba, która potrafi momentalnie sprawić, że mam uśmiech na twarzy, złość lub też smutek. Pozdrowienia dla tej osoby, bo świadomie lub nie bawi się moimi emocjami, brawo. Szczególnie wspaniale, bo dziś czuję się wręcz "cudownie"-.- idę, gdzieś, na ławkę, posiedzieć, posłuchać, pomyśleć.
Co to się wczoraj działo jest ciężko opisać ;O ale żyjemy, poniekąd. Bo ja na przykład mam chwilowe zaniki wzroku, a o pamięci już nie wspominam :D chociaż mrówki pamiętam-.- dziś part 2? <okok> zobaczymy co da się zrobić :D Widzę też, że nie tylko dla mnie sobota była epicka :D Miśki, zwierzątka - kocham was ;)

sobota, 5 maja 2012

Wstałam jak zwykle późno, choć i tak wcześniej niż normalnie. Dziś szykuje się gruby eM, z tego co słyszałam. To good, bo trzeba jakoś zakończyć ten długi weekend i inne. Powrót do staroci - spoko. Lekkie odnowienie pokoju - spoko. Szkoda, że nie ma tyle czasu co chęci. I jeszcze trzeba znaleźć czas na rzeźbienie mojego bojlerka-.- Może wrócę do domu wcześniej niż w poniedziałek ;>

piątek, 4 maja 2012

I tak jak było dzisiaj pragnęłabym, żeby było rutyną... pomarzyć dobra rzecz.
Dziś oznajmiam mamie, że idę na Grubsona i Linkin Park i że ma mi dać kasę na bilet, zamawiam go i 9.06 znikam do W-wy :D za tydzień w poszukiwaniu jakieś summerjob. Chcę spauzować, ale w tym wieku się po prostu nie da ^^ Może kiedy powiem, że nie poszukuję miłości ona przyjdzie?-.-
/Kiedyś wszystko się ułoży...
dwa metry pod ziemią.


co tam, że deszcz, ja sobie lubię tak pochodzić w krótkich spodenkach i bokserce... orzeźwiający wyczyn :D jedyny minus to ten, że teraz się trzęsę z zimna, ale koc, misiek i kakao zawsze spoko ; )

czwartek, 3 maja 2012

Wszędzie te zakochane pary, no oszaleć można! -.- dlatego jutro zamiast wybrać się na miasto postawię na ogródek, chyba, że coś się zmieni. A sobota to nic innego jak wielki eM :D bo trzeba w jakiś dobry sposób zakończyć długi weekend, czyli wracam w niedzielę w nocy :D a to tylko taki przedsmak wakacji<3

środa, 2 maja 2012

wtorek, 1 maja 2012

Jest maj, majówki, długi weekend<3 czyli może w domu będę z kilka godzin:D generalnie to nie ma za fajnie, ale są ludzie, dzięki którym można zapomnieć o tych nie miłych rzeczach. Jeszcze dwa (mało)piękne miesiącunie. Dam radę, a później...no cóż. I wanna summer, plenery i te sprawy;> obietnice z zeszłego roku pora przypomnieć ^^