piątek, 4 maja 2012

I tak jak było dzisiaj pragnęłabym, żeby było rutyną... pomarzyć dobra rzecz.
Dziś oznajmiam mamie, że idę na Grubsona i Linkin Park i że ma mi dać kasę na bilet, zamawiam go i 9.06 znikam do W-wy :D za tydzień w poszukiwaniu jakieś summerjob. Chcę spauzować, ale w tym wieku się po prostu nie da ^^ Może kiedy powiem, że nie poszukuję miłości ona przyjdzie?-.-
/Kiedyś wszystko się ułoży...
dwa metry pod ziemią.


co tam, że deszcz, ja sobie lubię tak pochodzić w krótkich spodenkach i bokserce... orzeźwiający wyczyn :D jedyny minus to ten, że teraz się trzęsę z zimna, ale koc, misiek i kakao zawsze spoko ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz