Jutro w miarę lajtowy dzień, oprócz angielskiego i tępego sprawdzianu. Znowu jestem przybita, tak po prostu, bez powodu, chyba. Zobaczymy co przez weekend się uda a co nie. Muszę się ogarnąć, bo popadnę w coś czego nie chcę. Ale nie mam motywacji, żeby przestać. Miłości się nie szuka, nie szukam, ale potrzebuję jej. Zawsze to łatwiej jest i w ogóle no. Fuck. Nie, nie narzekam. /"ja pierdole, czemu mi to robisz, kiedy kocham cię ?
przez ciebie będę pić, alkohol wykończy mnie" <3
poezja ;O
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz