czwartek, 9 lutego 2012

Generalnie to pociesza mnie tylko to, że jutro mnie nie będzie w domu przez pół dnia, a może i pojadę do południowych w sobotę <oczywiście się uczyć> jakże by inaczej :D a co wyjdzie po to już nie moja wina ^^ Czemu nie jest mi tak wesoło jak było? chyba dlatego, że chcę czegoś, a nie wiem jak się za to zabrać. W myślach każdy mój ruch jest odważny, gorzej to wychodzi w rzeczywistości. Skomplikowane. Ale chyba trzeba będzie zaryzykować, fuck. I pomyśleć, że ta cała fascynacja rozpoczęła się po tym jednym "głupim" śnie. Jestem nie mądra, wiem, ale marzenia są dla każdego. Bredze. Przejdzie mi. Robię zadanie z polskiego, są ferie a ja się takimi głupotami zajmuje. Liczę na to, że w końcu jutro się uśmiechnę, bo już od kilku dni zmuła mnie trzyma. Byleby don't give a fuck, yeah. Nie mam ochoty na uśmiech i _uj -.- nie chcę iść do szkoły i widzieć te twarze, których nie chcę widzieć, czyli wszystkie, ave.
/ wyciągnij wnioski z tamtych dni, nim zdążysz je skreślić.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz