Jeśli jutro pojadę do Pszczyny to pewnie nie wejdę na komputer, chociaż może wejdę, ale wolałabym nie. Fuuck. Nie wiem co się teraz dzieje, ale to jest złe. Moje myśli nie dają mi spokoju. Chciałam się skupić na książce, a byłam w zupełnie innym miejscu. Wyobrażałam sobie to co się już nigdy nie wydarzy. Cholera, a może okłamuję sama siebie mówiąc, że teraz jest mi lepiej i że sobie radzę? Chcę się uwolnić od tych myśli albo wierzyć, że będzie tak jak myślałam. Mamy jeszcze 7 dni wolnego, a nuż napisze ii.. właśnie.. i będzie tak jak to sobie wyobrażałam jakieś pare minut temu. Koniec zamuł, tak? Ale musiałam to napisać, teraz mi lepiej..na sercu. Muszę jeszcze ogarnąć łazienkę i do wyra, bo jutro czeka mnie pobudka o godzinie 6 rano, pięknie <3 -.-
spadamcześć.
/Pozostań konsekwentny, decyzję podejmując,
te niewłaściwe notorycznie życie komplikują.
Mam już 25 zł.^^
OdpowiedzUsuńchciałbym, żeby tak było.;)
OdpowiedzUsuń