piątek, 11 listopada 2011

Trochę ogarnęłam historię, przede mną jeszcze tylko wos, chemia, fizyka, religia i matma <3 -.- jutro będzie wspaniały wieczór - wiem to ^^ właściwie to dzisiejszy też miał taki być, tylko oczywiście nie dał rady przyjechać i odwiedzić kuzynkę -.- jak tak patrzę co Patrycja wypisuje na tym swoim photoblogu to czasami mam ochotę jej przywalić ! Może nie powinnam się odzywać, bo:
a) wypisywałam gorsze rzeczy (ale na szczęście z mądrzałam w tej kwestii )
b) nie bardzo wiem o co chodzi, ale jak można tak schizować ?!
Siedzę, jem kisiel i myślę, analizuję to co się działo i to co się dzieje teraz, ale niee.. nie jestem smutna z tego powodu, że wspominam przeszłość :) Cieszę się, że ta teraźniejszość jest dobra, a czasami i nawet wspaniała :D w mojej teraźniejszości istnieją tylko dwie wartości: miłość i rodzina. Kiedyś jeszcze była przyjaźń, ale to już odeszło gdzieś daleko i powrócić nie chce. Nie, żebym miała jakieś złe przeczucie, ale wyczuwam w powietrzu jakiś konflikt, kłótnie ? mam nadzieję, że się mylę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz