piątek, 23 grudnia 2011

Jedyne co lubię w świętach to to, że jest w cholerę jedzenia <3 i mogę jeść i jeść, stanąć na wadze i nic ^^ jest śnieg, są świąteczne wypieki, a ja i tak nie czuję tej "magii" świąt. Sylwester? proszę was -.- dobry wieczór polsacie ! / "spadam, pa" odbieram czasami jako "nie chce mi się z Tobą pisać, spieprzaj, daję na niewidoczny"

świątecznie ? :D :



+ jedni są szczęśliwi, kochają, jedni się rozstali. Dla jednych to będą dobre święta, dla drugich najgorsze, z powodu utraty bliskiej osoby, bądź tylko nieszczęśliwe. Jedni dostaną górę prezentów, a drudzy jedną rzecz, ale daną od serca. Dla mnie te święta byłyby prawdziwie szczęśliwe, gdyby powiększono tę rodzinę o dwie osoby. Już chyba nigdy nie będą szczerze radosne. Prędzej się pomniejszy o dwie osoby niż powiększy również o dwie. Ostatnio mam dość pesymistyczne nastawienie na świat, czasami też obojętny, ale rzadko pozytywny. Mam marzenia - jak każdy. Pragnę ich spełnienia - jak każdy. Jednak pragnę ich spełnienia bardziej niż każdy. Bredzę. Kocham mojego misia, nie przypuszczałam, że jeszcze kiedykolwiek będę mogła cieszyć się z pluszaka tak bardzo jak wtedy, kiedy byłam małą dziewczynką.  'Pluszowy miś, to Twój konkurent. Macie wiele wspólnego: Obaj jesteście do ściskania, do serca. Tylko, że miś jest zawsze przy mnie. 1:0 dla misia.' Wczoraj siedząc sobie do nocy przy komputerze, słuchając z misiem różnych utworów, wciągnął mnie ten:

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz