Generalnie to czuję w środku pewien rodzaj złości, nie wiem dlaczego. Muszę tak raz na zawsze przestać się interesować tą osobą, bo będę tracić czas na jakieś smucenie się. Chcę zacząć ogarniać, a nie wiem jak. A jutro znowu ta porąbana szkoła. Gdyby nie to, że jest w niej większość osób, których widzieć nie chcę, a można by powiedzieć, że aż 99% to było by całkiem spoko. Byle do lipca. Przeczytać coś tam na angielski i lecę przed tv. <krzyk> rozsadza mnie, na takie drobne części, które nie chcą się ułożyć. Wyjdź mi z tej głowy! Sobota - kino, może to będzie kolejny krok do całkowitego zapomnienia,a może i nie. Ja jebie.
/Love? No. I prefer vodka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz