czwartek, 23 sierpnia 2012
Dobrze, że nie ma jeszcze weekendu, nie czekam na niego jakoś specjalnie. Będą dni Cz-Dz, super-.- i wszystko zamiast się łączyć to się dzieli, bywa. Nie zawsze jest idealnie i tak jak byśmy chcieli, wiadome. Dopiero niedawno to zrozumiałam. Nie ma co się smucić, wszystko się dzieje z jakiejś przyczyny, ale czasami oszukuję sama siebie tymi wszystkimi pozytywnymi komentarzami. Jestem człowiekiem z trudnym charakterem, jeśli coś nie idzie po mojej myśli wkurzam się na wszystko i wtedy najlepiej nie zbliżać się do mnie. Czasami potrzebuję samotności, przesiedzieć cały dzień w pokoju, przeznaczyć to na myślenie albo po prostu bezmyślne przeleżenie dnia w łóżku. Tak naprawdę mam tylko jedną osobę, której mogę zaufać, powiedzieć o wszystkim i wiem, że mnie nigdy nie zostawi. Chociaż jestem nieufna do wszystkich i mimo wszystko próbuję trzymać dystans. Już wiem jak się czuje człowiek, który stracił zaufanie. Przez to miałam dziś koszmar. Zapamiętałam jaką w nim miałam myśl, przerażające. Obudziłam się wyłączyłam tv i poszłam spać dalej. Zostaję w domu, na wpół sama. Nie mam chęci do wszystkiego. Mam dość.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz