środa, 12 września 2012

Od dziś stawiam cholera na asertywność. Takie uleganie nie działa kurwa dobrze. Nie może tak być, chce mieć coś raz poukładane. Do głowy przelane wszystko, teraz tylko to urzeczywistnić. Bo wczoraj też miałam poukładane, ale po dzisiejszym już tak nie będzie. Spanie, szkoła, komputer, spanie. Tak wygląda mój dzień, między tym jeszcze jedzenie i tyle by tego było. Anno, Kochanie, czekam na ten dzień, w którym... *trolololo* :* tyle plusów, za jakiś czas będzie melo słyszałam :D siema Czechowice, już mam was dość. Ale lubię tam bardzo taki jeden dom :*

'Ej, A co jeśli nie ma przyjaźni?
I wszystko co ważne działa doraźnie,
ziom, zastanów się nad tym poważnie,
ile razy straciłeś coś, ile razy wierzyłeś, że coś już znalazłeś,
powiedz mi kiedy znów to odnajdziesz.
Powiedz mi gdzie jest ktoś, kto naprawdę 
chciałby tak żyć, być ze mną na zawsze,
I tylko nie mów mi znów, że trzeba być twardym i trzeba coś zagrać.
Nie chcę w życiu grać cudzych ról, 
to nie jest nic warte, to by była nieprawda.
I chociaż ból wypełnia na full mnie,
a to w co wierzę, jest durne
i nie modnie jest dzisiaj tak czuć 
i nie wygodnie jest słyszeć, gdy ktoś mówi prawdę.
Znów myślę o tym co było,
myślę ile czasu to zajmie,
nim poczuje się dobrze na chwilę,
jak długo to potrwa? chcę wiedzieć ile '

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz