piątek, 25 kwietnia 2014

Konflikt myśli: lubię szkołę, bo z niektórymi można normalnie spędzić czas, ale jej nie lubię, bo w domu jestem dopiero ok. 18, zanim zjem, zanim ogarne jakieś ćwiczenia, kąpiel i te sprawy już jest 21 i jestem tak zmęczona, że jedyne co robię to kładę się do łóżka i idę w kimę, więc sorry, ale gdzie czas dla siebie? A może to nie tyle wina szkoły co tej wspaniałej metropolii zwanej ALNESS. Piątki są jedynie ogarnięte, bo w domu jestem przed 15, ale za to pogoda dzisiaj ssie. Ale to wszystko to tak naprawdę nic, mogę o tym zapomnieć, bo od dziś czeka mnie miesiąc wolnego, więc powrót do normalności, czyli tak jak to wyglądało przed świętami :) z tym, że czeka mnie więcej nauki, dużo więcej, soooo sad. Może dodatkowo college, w sumie czemu nie :) jutro znów zakupy, aby zapełnić nieco swoją szafę jakimiś zbędnymi beznadziejnymi łachami. #nofashionatall

Odłuch Żyt Toster/ENZU - Letarg/Przebudzenie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz