sobota, 17 maja 2014

W Polszy powódź, tutaj typowo szkocka pogoda, a Tomasz się opala w Hiszpanii.Wczoraj mega okazja z free wejściówką na Breakin' Convention. Mega, mega, meeeeeega. Oby częściej odpalali takie event'y w Inverness. Dawno się nie czułam tak dobrze tak jak wczoraj. Cały wieczór tylko hip-hop. Dużo czarnuchów, z którymi mogłabym się zgadać w paru kwestiach :D ŁAPY W GÓRĘ, OO-OO-OO-OO :) ASAP'y Rocky i Ferg, czyli słag jak shurwysyn :) nawet nie wiedziałam, że takich można w Inverness spotkać. ILL-ability i Wanted Posse co to za grupy są to szok, zostaną zapisani w mojej pamięci już do końca mojego istnienia, bankowo :) plus typo, który stał ze mną na przystanku i zawieszał swój wzrok na mnie dosłownie tak jakby mnie miał zaraz porwać :D w autobusie siadł dyskretnie obok mojego siedzenia i co chwilę przypadkiem zerkał w moją stronę :D made my evening. Pozniej whurw wracając do domu, że odechciało mi się wychodzić wieczorem z domu...albo do niego wracać.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz