sobota, 3 września 2011
dzień chuja i koniec.
Właściwie to nie powinnam być zła czy smutna, ale tak jakoś jest. Ok, nie przejmuję się i zapominam o tym, a przynajmniej staram się o tym zapomnieć. Dzień jak to dzień.. tyle, że z Tomkiem. Już wiem, że nie ogarnę tego tygodnia, zjebanie. Postanowiłam sobie, że nie będę już przeklinać, a robię to coraz częściej i chuj. Ups -.- xD Eldo - "nigdy, zawsze na pewno" spodobała mi się ta nuta i jej słucham teraz non stop. Ciekawe czemu -.- jest źle chyba. Muszę się ogarnąć. ogar, ogar, ogar xD ehh.. głupia jestem, albo nie.. niemądra -.- od 19 piszę notkę i jej skończyć nie mogę, a tylko miałam zrobić zad. z polaka. Od czasu, gdy zaczęła się szkoła jest dziwnie ;/ ze wszystkim. Aaaaa ! nie ogarniam -.- tak teraz siedzę i czytam i nawet fajne to: ". bo na tym właśnie polega MIŁOŚĆ - na kłóceniu się i godzeniu, na wytykaniu sobie błędów i przebaczaniu, na milczeniu i rozmowie, na słuchaniu i mówieniu, na pewności i zwątpieniu, na byciu razem i byciu daleko od siebie. Jeśli potrafimy pomieścić w sobie i zrozumieć te skrajności to znaczy, że dojrzeliśmy do kochania drugiej osoby i bycia kochanym." a to już niekoniecznie, alee.. "Bo jak się kogoś kocha to wierność nie powinna być żadnym wyczynem " i szczerze jest mi źle z tym, że On nie jest ze mną szczery.. chociaż teraz już bardziej niż wcześniej, ale nawet. Może nie tyle, że nie szczery co nie mówi mi o wielu rzeczach, w sumie powinnam powiedzieć, że jebie mnie to, ale skłamałabym. I właśnie.. ja jestem z Nim szczera, aa i sądzę, że jakbym się dowiedziała o "tych rzeczach, za które będzie się w piekle smażył" to w najlepszym przypadku mogłabym się na Niego naprawdę obrazić, nie odzywać się itp. więc chyba wolę nie wiedzieć -.- ale jak o tym myślę to mnie to dobija. 6 miesięcy oszukiwania mnie ! Nie powiem, że smutno mi z tego powodu :| ale chyba powinnam się cieszyć, bo teraz mnie kocha. Chociaż wcześniej też mówił, że kocha -.- ale niee.. teraz mu wierzę, tzn. wcześniej też wierzyłam i się dwa dni temu zdziwiłam dość konkretnie. Dobraaaa! Zostawiam ten temat, bo nie uje.. wytrzymam zaraz. W sumie na ten czas, mam gdzieś wszystko, ale do jutra, jutro jak zwykle będę myślała o tym wszystkim, zamartwiała się i inne takie -.- idę, bo 4 godziny już notkę piszę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz