czwartek, 1 września 2011
jprdl
Oczywiście wiedziałam, że nie zasnę wcześniej niż przed 12 -.- przez co wydawało mi się, że ledwo co się położyłam już musiałam wstawać.. moje pierwsze słowa po usłyszeniu budzika "ja pierdole" tylko już nie pamiętam czy powiedziałam to nagłos czy w myślach, 'whatever' xD łojojojojoj.. kurrrrde, jest 1 września! Jutro już szkoła.. 10 miesięcy czekania, bycia daleko obok Niego.. tzn. daleko jak daleko.. na pewno nie tak blisko jak np. dziś.. wczoraj czy kiedy indziej. Cóż. Dzisiejsze pożegnanie.. dla mnie było najsmutniejsze.. i do teraz jestem smutna ii.. mimo tego, że przez.. 6 miesięcy (?) no może 5, mnie okłamywał to i tak Go cholernie mocno kocham. Jak tu sobie teraz siedzę i to piszę to mi się chce płakać, alee.. chyba obiecałam, że nie będę, więc nie będę. Jeżeli On za te 10 m-cy będzie mnie nadal kochał to chyba zacznę wierzyć w cuda i w to, że.. powiedzmy "marzenia się spełniają. ", bo nie wiem jak inaczej to opisać. Idę coś jeść, chociaż mi się nie chce.. nie mam apetytu, humoru..później coś napiszę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz