środa, 31 sierpnia 2011

yy

Jaka masakra! Ehh, nie noo.. i powiedziało mi się o dwa słowa za dużo, a mianowicie o słowa "mam bloga". Wstyd jak cholera, nienawidzę siebie i najchętniej poszłabym się zabić -.- Jednak mam nadzieję, że nie będzie tutaj wchodził i czytał moich bzdur, może zapomni prędzej czy później tak jak o mnie. Miałam to pisać dopiero jutro, ale napiszę już dziś.. WAKACJE 2011 - najlepsze, wyjątkowe i za cholerę nie mogę uwierzyć, że już się praktycznie skończyły :O Nie czuję jeszcze szkoły. Za to jutro już 'poczuję' ;/ Przynajmniej cieszę się z jednego.. że będę go widziała prawie, że codziennie z tą różnicą, że nie będę go mogła przytulić czy pocałować. Jednak jeśli ułoży się tak jak bym to chciała pod koniec roku szkolnego było by bardzo bardzo dobrze, oby. Powinnam być z siebie dumna, dlaczego? Bo oprócz tych paru łez, które gdzieś się tam pojawiły, gdy się z Nim widziałam.. w ogóle nie płakałam. Może jeszcze tam kiedyś będę, ale na razie nie ma powodów. " dużo bym dał by przeżyć to znów , wehikuł czasu to byłby cud .. " Za bardzo polubiłam ten cytat. Dzisiejszy komentarz na photoblogu od Niego mnie zesmucił. Ale całe szczęście, że się dziś z Nim widziałam, bo nie wytrzymałabym normalnie siedząc przy komputerze. Powiedzmy, że się pożegnaliśmy i teraz czekamy (albo tylko ja czekam ;/ ) na koniec roku, ale gdzie tam jeszcze :| ale kocham Go i jak na razie w tej kwestii się nic nie zmieni. Jestem pewna, że często będę wracać wspomnieniami do dzisiejszego dnia, do tych słów i nie tylko..  w sumie to jestem rozkojarzona, jedno zdanie nie trzyma się drugiego, idę już spać, chociaż i tak wiem, że nie zasnę wcześniej niż o 12, a jutro będę chodziła niewyspana. Tak, jutro też bym się chciała z Nim widzieć, bardzo. Może się uda. Idę noo.. z każdą minutą robi mi się coraz smutniej, nie chcę tak. Jeeej, kocham Go. A teraz muzyka, łóżko i myślenie.

dam radę. zawsze daje radę, a że chuj z tego wychodzi to co innego .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz