piątek, 23 września 2011
Zauważyłam, że gdy się nie przejmuję niektórymi sprawami to po prostu jest mi lepiej i się dużo rzeczy układa. Właściwie to jest beznadziejnie. Czuję się źle, jest inaczej niż było i jestem niezadowolona. Aaaa! -.- Jedyne co mnie cieszy to poniedziałek. Chociaż to i tak nie jest pewne. Że niby na poniedziałek i piątek rozprawki? ehe, chyba ją coś pojebało. Jem budyń i chcę, żeby mój humor się poprawił. Bo nie jest ani dobry ani zły. Jest obojętny, beznadziejny! Być może jutro mi się uda, gdzieś się wyrwać. Chciałabym do Cz-dz, w to "nasze" miejsce, tylko jestem ciekawa z iloma dziewczynami już tam był i mówił to samo co mi -.- teraz każda niedziela będzie dla mnie kłębkiem nerwów, najgorszych myśli i cholernego niepokoju. Jeśli tak to będzie wszystko wyglądać to.. niedobrze lekko mówiąc. Ale myślmy pozytywnie. Ten "głupek :* " dał mi te słuchawki. A wręcz zmusił mnie do ich wzięcia. Dobra, nie chce mi się spać, pójdę muzyki posłuchać. Ograniczyłam już słuchanie rapu. Znowu zaczęłam słuchać moich starych piosenek punk rockowych, rockowych itp. I need some money, bo potrzebuję ubrania na jesień, która już jest -.- jutro mam zamiar pouczyć się angielskiego itp. idę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz