niedziela, 4 grudnia 2011

sunday

Zacznę od tego, że ta niedziela jest dziwna. Dziwniejsza niż każda poprzednia niedziela. Może to dlatego, że kiedy wczoraj próbowałam zasnąć po raz drugi, zadzwonił Tomcio, później znowu próbowałam zasnąć i dostałam sms-a od Niego i później już nie mam pojęcia kiedy zasnęłam, ale cieszę się, że w ogóle tak się stało. I teraz nie wiem co mam robić, bo kiedy zacznę czytać lekturę będzie mi się chciało spać, zasnę, obudzę się kiedy już będzie po kolacji, i będzie powtórka z dnia wczorajszego. Uczyć na spr. z niemieckiego też mi się nie chce, bo niby umiem, ale siedzieć i patrzeć się w ten zeszyt nie mam ochoty. Słucham Jego głosu non stop, i w ogóle mi się nie nudzi ^^ a jeszcze teraz przyjechał kuzyn i kuzynka, a ja jak zwykle nieogarnięta -.- nie mam przepisanych lekcji - zajebiście. Kurdee.. muzyka, muzyka, muzyka, muzyka, muzyka, muzyka najlepsza na wszystko.
look at link!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz