Wspominałam coś może o moim byciu człowiekiem, a raczej jego nie byciu? Właśnie. Dodając fakt, że jestem złym człowiekiem. Zawsze jakoś było lżej, ale teraz kiedy mówisz szczerze to spierają się z Tobą, że tak nie jest. W tej sytuacji jestem bezsilna, bo wszystko jest w tej chwili przeciwko mnie. Pokutuję? Naprawdę przydałby mi się w tej chwili jakiś przycisk 'reset' albo chociaż 'cofnij' albo jeszcze lepiej 'nigdy nie pojawiaj się na tym świecie'. Błądzę tu, gubię się, nie wiem jak żyć, jak żyć dobrze, jestem pieprzoną egoistką, ciągle narzekającą, że ma za mało pod każdym względem, wiecznie niezadowolona, lubiąca jak wszystko dzieje się samo - pieprzona ja. Dlaczego zawsze działam za późno?! Robię coś zanim pomyślę. Nie, już nie mówię głupich żartów -.- Przez ostatni tydzień miałam kumulację problemów, złości i smutków. Czekam na kolejne w 2012 -.- mam jednak nadzieję, że będzie ich znacznie mniej niż teraz. / W dzisiejszym spektaklu ujęło mnie kilka słów, dotyczące przyjaźni i życia. "Rób tak jak ja, nie spodziewaj się zbyt wiele, wtedy się nie rozczarujesz" , a o przyjaźni już nie pamiętam, i nie chce mi się nawet tego przypominać. / JA JEBIE. Tego co czuje nie da się opisać, nawet nie mam chęci tego opisywać. Nawet muzyka prawie w ogóle nie pomaga, jak już to tylko na chwilę. Fuck.
Na takie dni jak dziś, na taki tydzień jaki mi minął, na takie życie jakie mam:
+ chcę Jego ust, policzków, dłoni, Jego całego. Jestem cholernie głupia na Jego punkcie. Może faktycznie powinnam doceniać jeszcze bardziej to co robi dla mnie, tylko obawiam się, że przez to co sobie ubzdurał będzie robił to czego nie robił wcześniej. Widocznie moje docenianie nie było zauważone.. wszystko na opak, ja jebie. + moje sny są.. dziwne ;O czy jest w tym ukryta jakaś aluzja? / Kolejny 14-ty, który wyglądał przeciwnie niż miał zwykle wyglądać..
++coś po godzinie 21, przed 22.
Już siebie widzę, gdyby nie ta muzyka, cholera.. może nie kocham rapu tak jak poniektórzy, nie znam się na nim, ale bardzo mi pomaga i motywuje i inne. Mimo tego i tak mi jakoś pusto w środku i nie chodzi mi o głód. I chyba jednak nie obejdzie się dziś bez.. łez? Czasem dobrze jest wylać te kilka kropel, bo po tym głównie robi mi się lepiej, czasami. Ale najpierw coś co kocham i zawsze będę kochać - MUSIC. A w międzyczasie rysuję , nienawidzę rysować -.-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz