środa, 4 stycznia 2012

Chyba wiem, że nie powinnam mówić o swoich uczuciach czy tam odczuciach innym. Ale w końcu naiwne tak mają -.- wczorajsza rozmowa trochę pomogła, dzisiejsze postanowienia trochę nie wypaliły, aczkolwiek chyba z dwa się udały. I, że niby nie wiedziałam z czego mam te plamy na twarzy, taa. Sprawa ogólnie jest prosta..jeśli się o "dziewczynę" nie dba to później niech się nie obraża i nie narzeka, tylko albo się dba albo.. zostańmy przy dbaniu. Kapsel pod tytułem " Spotka Cię dzisiaj coś miłego" był jak najbardziej nie trafiony. 2 z historii - zajebiście. Kartkówka z niemieckiego - zajebiście. Jeszcze tyle dobrze, że z religii dała nam ściągać, bo było by znowu zajebiście. Miło, że jest kilka osób, które nawet nie wiedząc o tym poprawiają mi humor, choćby to była jedna, krótka chwila - oni byli i się z tego cieszę. A teraz tzw. romans z chemią. Mam nadzieję, że replay'u z wczoraj nie będzie, bo nie mam zamiaru dostać 1 czy 2 z tego spr. -.-

+ na wyjaśnienie niektórych moich zachowań, bo niektórzy myślą, że dziewczyny to idiotki, bo się różnie zachowują - pozdrawiam ich środkowym palcem, bijacz! -.-




++ chciałam jeszcze dopowiedzieć, że pomimo tego wszystkiego wciąż nie wiem co mam o tym myśleć, wciąż tęsknie i nie wiem co robić dalej. To z pewnością nie są najgorsze dni mojego życia, bo jeszcze tyle gorszych dni i sytuacji przede mną. Straciłam wielu ludzi na rzecz jednej osoby, która.. nie oszukujmy się - mnie teraz olewa. Być może to jest lekcja życia, której nie da się już poprawić, a jest tylko przestrogą na przyszłość. Nauczyłam się, teraz już to wiem, teraz odpokutuję. Ale oczywiście żadnej rzeczy, którą zrobiłam nie żałuję, bo nie można żałować czegoś co wcześniej sprawiało nam radość. Przyznaję, że teraz jestem na dnie i wiem, że się muszę z niego odbić, jak? jeszcze nie wiem. Może odbiję się dopiero w nowej szkole, a może nie. Pierwszy tydzień 2012 roku zaczął się beznadziejnie. O przyszłości nie myślę, bo to też jedna z rzeczy niewielu, która rozczarowuje, kiedy inaczej się ją wyobrażało. Teraźniejszość, tu i teraz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz