sobota, 21 stycznia 2012

Dużo wczoraj myślałam i już wiem co mi było/jest. Ogarnęłam i już jest ok. Nie lubię tak raz płakać, raz się śmiać, raz być wściekła na wszystko i wszystkich, a później być smutna. Takie wahania nastroju są męczące. Poza tym myślałam, że będę zamulać dziś jednak tak mnie nosi, że chcę gdzieś wyjść. Ale to później.

+ za chwilę mecz, kibicujemy ; )
mom, please <3333




może jutro :D oby.


+ [coś po 22]
jeju. Obejrzałam film(Szósty Zmysł), jak zwykle się w niego wczułam..za bardzo. I tak sobie siedziałam i myślałam i poczułam tęsknotę za Nim, taką dość silną, że aż chciałam napisać do Niego, już miałam nacisnąć "wyślij", ale.. uznałam, że albo nie odpisze, albo pomyśli, że jestem bardziej głupia niż już uważa. Ale jak zrobić, żeby wiedział, że mi na nim wciąż zależy, wciąż Go kocham i mi go brakuje i to, że się do niego czasami nie odzywam bądź unikam rozmowy nie oznacza, że go nie lubię tylko mam zły dzień/humor i chcę, żeby mi go poprawił, a nie odwracał się i sprawiał, że ten dzień staje się jeszcze gorszy niż był? faceci -.- przeżywam? może, nie wiem, kurde, ale zależy mi, chcę coś z tym zrobić no! odczuwam pewną bezsilność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz