Okey, czyli, że miło się grało w nogę :D że niby jestem lepsza od chłopaków, fuck yeah xD i want powtórkę :D a jutro sfera, czwartek coś tam zaplanowany i piątek Ligota, a później lodowisko :D sobota- Miliardowice again, a kiedyś trzeba zrobić tą płachtę :D fajnie być znowu pokłócona z dziadkami -.- fuck it.
/ Anioł ma moc w rękach, pokonać sentymenty
Nie czas na łzy
+ *jagodowemarzenia* niepotrzebnie dodała na opis to: " a jeśli pójdzie coś nie tak i siebie znać nie będziemy już. Nie powiem jak mi ciebie brak, bo mnie ma takich słów" nie żeby mi się smutno zrobiło, czy coś. Ogólnie chciałabym powiedzieć, że ten dzień należał do tych bardzo pozytywnych. Caly styczeń spędziłam na smuceniu się i płakaniu, a ostatni dzień był pierwszym dniem w roku, który przyniósł mi szczerą radość. Mam nadzieję, że luty będzie o wiele lepszym miesiącem, w co niestety trochę wątpie, bo będą walentynki, które spędze sama, alee.. może nie będzie, aż tak źle. Zobaczy się. Tak sobie siedzę, bawię się włosami i stwierdzam, że są w okropnym stanie i chyba będę musiała wkońcu odwiedzić fryzjera ;O może to dziwne, ale.. chcę już piątek. Dziwne, bo są ferie :D mój mózg świruje, bo nie to żebym miała przed oczami obraz dwóch osób, na zmianę się pojawiających :D chill. Jak co wieczór idę zrobić sobie kakao, tym razem wypiję je z radością, bez dodatku łez :D siemaszsiemaszcześć.
/Nikt nie może cofnąć się w czasie i napisać nowego początku,
ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz