piątek, 9 marca 2012

Czyli, że koniec. Trochę mi przykro, ale tylko troszkę. Wiedziałam, że tak będzie, więc mnie to jakoś szczególnie nie zaskoczyło ;] dziś w kościele w ogóle nie mogłam się skupić, ani na drodze krzyżowej ani na mszy. Cały czas myślałam o tym parku i tym ziomku ^^ Znowu wyobrażałam sobie coś co i tak pewnie się nie wydarzy :) ale.. we will see :D miło by było w przyszłym tygodniu jechać do resy 'huehuehue' :D pomimo tego, że i tak tam nie pójdę, bo nie ma dla mnie kierunku, to i tak tam pojadę, bo powiedzmy, że jest tam JEDEN, wystarczający powód ^^ w cholerę się jaram :D Pszczyno, proszę, rób wszystko, żebym poszła do Twojej szkoły.. i niech mi ktoś wybije z tej durnej głowy Silesię -.- czyli, że mam teraz noc rozkminiania o swojej przyszłości edukacyjnej + ten park <3 a może by tak Pan do mnie napisał? :> :D
/ "Jak istnieje drugi brzeg, poza życiem miejsce,
 To chce policzyć do trzech, i nie być już tu gdzie jestem"



+ poza tym, mom please <3 xD


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz