piątek, 2 marca 2012

"Forever hungry", "głodny nie jesteś sobą" - czyli wszystko jasne. Teraz czuję w sobie potrzebę "wyżalenia" się temu panu z tego co mnie dręczy, uwiera itp. Ale już sobie to kolejny raz ułożyłam, więc git. Teraz tylko to z siebie wyrzucić. No, ale cóż nie to nie. Z każdym następnym dniem coraz bardziej nienawidzę tej szkoły i ludzi w niej. Łokieć mam, że tak powiem "rozwalony", super ;/ bandażyk raz i taka tam dziwna nie moc w ręce. Zauważyłam, że za każdym razem kiedy się przytulę do tego miśka to zawsze mi się śni ten on, od którego go dostałam i zawsze w tym śnie jest wszystko dobrze? Yh, sny są beznadziejnie głupie. Mam 2032 sms'ów i nie mam z kim pisać :| miałam taki tam ambitny plan, ale po czasie uznałam, że jest zbyt "ambitny", żeby go zrealizować. Chociaż nie powiem, cieszyłabym się. I już wiem, że okupuję park na północy <3 poza tym Pezet ogarnij się.. albo mówisz " Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź i stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę, prowadź gdzie chcesz jestem gotów na cokolwiek" albo " Jeszcze wczoraj myślałem, że tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie chce" i pomóż mi tu wybrać dobrą drogę -.-
/"Może mogłoby być trochę inaczej
Może mogłoby być trochę jak dawniej"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz