Ogólnie rzecz biorąc jest tak, że nie narzekam. W szkole oprócz ocen jest dobrze. Dziś, parę chwil temu myślałam, że serce przestanie mi być, ciśnienie mi wzrosło i jakoś tak dziwne uczucie towarzyszyło mi wewnątrz. Zawsze tak miałam wymieniając się zdaniami z tą osobą. Wpierdzielam od jakiejś godziny płatki śniadaniowe i tak mnie suszy, że szok. Jutro rajd, czyli oby była ładna pogoda to wypadało by coś obadać z ekipą jakąś + zahaczyć o bibliotekę i ogarniane do szkoły, wszystkiego ;/ all i need now is mjuzik..
/mnie nurtuje pytanie czym jest kurwa chwila.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz