W pewnych kwestiach bez zmian, w niektórych trochę się zmieniło. Napewno postawiłam sobie nowe cele i choćby nie wiem co, zrealizuje je. Dzisiejsza Małpa w autobusie mnie wbiła i nie wiedzieć czemu powiedziałam w myślach coś czego dawno nie używałam i nie wiem dlaczego tak wyszło. Jaka ja jestem. Ale co..mimo wszystko może nie skaczę z radości, ale mój humor jest w normie. Bo to wciąż nie jest takie jak bym chciała, bo to wciąż jest takie dziwnie nieprawdziwe i niewyjątkowe. Tak odczuwam. Z resztą...koniec rozmyślania. Idę myśleć o czymś weselszym.
"Ktoś powie - "bardzo nieładnie" - szczerze chuj na to kładę,
każdy lekarz przyzna - ja to trudny przypadek "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz