sobota, 16 marca 2013

Jakoś dziwnie się czuje. Potrzebuje ruchu, więc zimo spadaj już. Tak, bieganie mnie uzależniło. W sumie to nie wiem, za dużo myśle. Praca nad sobą cały czas w toku. Siedzi we mnie ta aspołeczność, to mnie zamyka i mija się z moim celem. Taa, konflikt uczuć to cała ja, od zawsze....pewnie na zawsze. Sytuacja z piątku: "Prosze zajrzeć tu w poniedziałek, przyjdzie wtedy dostawa w kolorze turkusowym. Ostatnio mnie nauczyli, że tak to się nazywa. Bo jakoś tak to się mówi, prawda?" ale urocze to było :D katuje sobie Mielzkiego, a teraz już lecę do wanny, a później łóżko i wstaje sobie jak zwykle wypoczęta, poranny prysznic, nauka i Południowe witają. Mam tyle myśli, że nawet nie potrafię ułożyć jednego normalnego zdania. TA SYTUACJA NIE SPRZYJA MI. Spadam, bo szkoda czasu i wszystkiego innego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz