środa, 9 kwietnia 2014

Nie lubie autokarów, po łącznie 8h jazdy, a kiedy już wyszłam z niego czułam się jak na bani, za to dziś kiedy wstałam czuję się jakbym była na lekkim kacu. Najgorzej. Ale ogólnie DayTrip udany :) uwielbiam tutejszą ludność i ich mentalność :D stojąc na przejściu dla pieszych, jakiś typo z autobusu się na mnie patrzy, uśmiecha i macha do mnie łapą, później na lunchu gdzieś w jakiejś włoskiej restauracji kelnerka mi mówi, że jestem strasznie miła, uśmiechnięta, słodka, ale nie da się tego określić po angielsku, że jestem po prostu fantastico :D później do autokaru w Perth dosiadła się grupa młodych ludzi, a że czekaliśmy na autobus, który się spóźniał i miał przyjechać dopiero po 40 minutach to mieliśmy czas dla siebie. Podchodzi do mnie dziewczyna z tej grupy i pyta się mnie czy jestem ze Stanów (czy ja na czole mam napisane, że jestem z Ameryki? o.O). A że to już druga osoba, która zadała mi to samo pytanie w tym kraju zastanowiłam się czy ze mną jest coś nie tak, uśmiechnęłam się i wyjaśniłam jej, że jestem z Polski :D (jak na razie według ludzi byłam z Australii i USA, czekam na kolejne osoby z innymi propozycjami krajów :D ) później mówi, że też lubi rzeczy z marki Carhartt, sama ma parę ich ubrań i że pracowała w USA i tam sobie je kupiła, a ja że super i że też bym chciała tam kiedyś pojechać, ona mówiła, że dużo podróżuje, tak jak reszta jej grupki przyjaciół i nasłuchałam się nieco o ich przygodach za granicami wielu państw. Nasłuchałam się, bo w związku tym, że moje życie jest nudne i jedyna moja podróż to była właśnie z Polski tutaj, nie miałam za wiele do powiedzenia, ale posłuchałam historie innych ludzi - co uwielbiam. Poza tym obchodziłam nieco Edinburgh, ale wkrótce wrócę tam ponownie :) porobiłam zakupy, zrobiłam parę zdjęć (moja super mega lustrzanką 3.2mpx wbudowaną w mój prehistoryczny telefon), po dotarciu do Inverness, kiedy była już godzina 23 odwiedziłam klasycznie Mac'a i przed 12 w nocy znalazłam się w domu. Padłam jak zabita, a dziś znowu wczesna pobudka, tym razem zakupy w Inverness :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz