poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Patrzyłam wczoraj na księżyc, nie zależnie od miejsca na tym globie można go widzieć w ten sam sposób. I tak myślę, że to dość fascynujący fakt, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że dwie osoby (choć tak naprawdę jest ich tysiące, setki tysięcy) będące odległe od siebie o tysiące km mogą patrzeć w tę samą rzecz, w tej samej chwili, ale w zupełnie innych punktach. Taka właśnie refleksja mnie naszła wczoraj w nocy, kiedy już zamknęłam laptopa, położyłam się do łóżka i nie mogłam w nim zasnąć.
Za to jutro, pobudka o 4 i HELLO EDINBURGH, 4h siedzenia w autobusie w jedną stronę, luźno. Ale w końcu kiedyś tam będę mieszkać, więc opłaci mi się ten czas, żeby później porobić jakieś zakupy i pozwiedzać to piękne miasto :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz