Nie wierzę, ale.. przemyślałam sobie to trochę i..godzina 17, jadę TAM, w TO miejsce, żeby pomogło mi jeszcze bardziej pozwolić to wszystko przemyśleć. Jeśli pogoda się nie zepsuje bardziej..
Taa, to daleko pojechałam. Pieprzona pogoda.. ale za to jutro Pszczyna i nowe ludziki ^^
+ a jednak jadę :D nie tam gdzie i jak planowałam, nieco bliżej, bo do Miliardowic. Dobrze, że zaczęły te ferie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz